Świat

Do szkoły, nie do pracy

AFP
Hinduskie dzieci, zamiast pracować, będą musiały spędzać czas w szkole. Obowiązek nauki ma zagwarantować nowa ustawa
Edukacja ma się stać w Indiach dobrem ogólnodostępnym i bezpłatnym. Działacze na rzecz praw dzieci oczekują, że nowe przepisy będą punktem zwrotem w liczącej sobie ponad 60 lat historii niepodległości tego kraju.
Według oficjalnych statystyk, ponad połowa hinduskich dzieci nie uczęszcza do szkół. Szans na edukację nie mają szczególnie te pochodzące z ubogich rodzin. Rodzice zamiast kształcić, posyłają je do pracy już od najmłodszych lat. Ponad połowa dzieci jest zmuszona do porzucenia szkoły przed ukończeniem piątej klasy, w wieku 11 – 12 lat. Zakup podręczników czy szkolnego mundurka często jest dla rodziny barierą finansową nie do pokonania. Już siedem lat temu, politycy przyjęli poprawki do konstytucji odnośnie do praw dzieci. Jednak dopiero w zeszłym tygodniu uchwalona została ustawa gwarantująca prawo do nauki. Nowe przepisy nakładają na Hindusów obowiązek kształcenia się od szóstego do 14. roku życia. Dla dzieci z najbiedniejszych domów ma zostać przeznaczone 25 proc. miejsc w prywatnych szkołach. Rząd chce także w ciągu najbliższych trzech lat wybudować kolejne placówki edukacyjne. Urzędnicy państwowi nie będą natomiast decydować, któremu z dzieci zostanie przydzielone miejsce w szkole, czym zajmowali się dotychczas.
Według reportera hinduskiego dziennika „Deccan Herald” sama ustawa niewiele jednak wnosi. – Należy stworzyć warunki ekonomiczne, które pozwolą ludziom znaleźć pracę i godziwie zarabiać – mówi „Rz” K. Subrahmanya. Podkreśla, że tylko w ten sposób zapewni się przyszłość najmłodszym. Natomiast rodzice zamiast do pracy będą mogli posłać dzieci do szkół. – Wówczas ten symboliczny akt legislacyjny stanie się czymś więcej niż tylko kawałkiem papieru podpisanym przez rząd – uważa Subrahmanya. - Edukacja będzie fundamentalnym prawem każdego dziecka. Pieniądze na ten cel muszą się znaleźć. Zmarnowaliśmy zbyt wiele czasu. Nie możemy przegapić naszej szansy – grzmiał w parlamencie Kapil Sibal, minister ds. rozwoju zasobów ludzkich. Eksperci tym bardziej uważają jego słowa za zrozumiałe, że ponad 35 procent spośród ponadmiliardowej populacji Hindusów stanowią analfabeci. Więcej niż połowa kobiet w Indiach nie potrafi czytać.
Źródło: Rzeczpospolita OnLine

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL