Nauka

Maszyna pokaże, jak myśli człowiek

Naukowcy rozszyfrowali, w jaki sposób mózg kojarzy obrazy, nawet zniekształcone, z konkretnym obiektem
FP
Symulacja pracy ludzkiego mózgu wymagać będzie superkomputera i solidnej wiedzy biologicznej
[link=http://www.rp.pl/artykul/9129,339404_Umysl_to_nie_tylko_neurony.html]Przeczytaj rozmowę z Mirosławem Ząbkiem, neurochirurgiem, kierownikiem Kliniki Neurochirurgii i Urazów Układu Nerwowego CMKP Szpitala Bródnowskiego[/link]
Do chwili obecnej nie można było mówić o budowie komputerowego symulatora mózgu z dwóch powodów. Po pierwsze komputery były niedostatecznie wydajne. Maszyny, które udźwignęłyby ciężar symulacji procesów myślowych, powstały w ostatnim czasie. Po drugie wiedza na temat mózgu dopiero ostatnio osiągnęła poziom, który pozwala na skonstruowanie symulatora. Dziś o mózgu naukowcy wiedzą już dość dużo, choć ciągle brakuje pełnej wiedzy. Każdy miesiąc przynosi nowe elementy układanki, jaką jest architektura ludzkiego mózgu.
Na początku lipca naukowcy z Uniwersytetu Waszyngtońskiego zlokalizowali w mózgu (na razie u laboratoryjnych szczurów) miejsce, w którym rodzi się strach, jedno z najbardziej pierwotnych uczuć. Za powstawanie strachu odpowiedzialne jest tzw. jądro migdałowate podstawne boczne. Inne badania, na myszach, dowiodły, że za zapamiętywanie negatywnych emocji odpowiada proces biochemiczny. Odkryty został przez międzynarodowy zespół uczonych pod kierunkiem Jin-Hee Hana. Wyniki opublikowane zostały w marcu br. w magazynie „Science”. Dzięki precyzyjnej metodzie obrazowania (funkcjonalnemu rezonansowi magnetycznemu) dowiedzieliśmy się także, jak czyta mózg. Badania prowadzone w Harvard – Massachusetts Institute of Technology przez Johna Gabrielego pozwoliły na określenie przyczyny dysleksji i opracowanie terapii pozwalającej na jej wyeliminowanie. Ostatnim osiągnięciem w tej dziedzinie jest prześledzenie drogi, jaką w mózgu przebiegają impulsy związane z obrazem, dźwiękiem i zapisanym słowem. Dokładne wyniki badań opublikował wczoraj magazyn „Current Biology”. Eksperymenty prowadzili Rodrigo Quian Quiroga z Uniwersytetu Leicester w Wielkiej Brytanii, Itzhak Fried z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles oraz Christof Koch z Kalifornijskiego Instytutu Technologicznego. Wynika z nich, że mimo iż impulsy wywołane przez obrazy i mowę przebiegają kompletnie innymi drogami, w końcu zbiegają się w jednym miejscu i włączają jeden, ten sam, neuron. Badania te pomogą zrozumieć, jak w mózgu formuje się percepcja i pamięć. – Różniące się od siebie znacznie wizerunki Marilyn Monroe wywołują ten sam obraz w wyobraźni. Nawet wtedy, gdy jeden z nich jest w znacznym stopniu zniekształcony, tak jak na przykład słynny portret aktorki namalowany przez Andy’ego Warhola – powiedział prof. Rodrigo Quian Quiroga, szef Wydziału Bioinżynierii na Uniwersytecie w Leicester. – Ten proces wiąże się z jednym z najbardziej fascynujących pytań: jak komórki nerwowe w mózgu są w stanie pozbierać nieistotne szczegóły, tak aby rozpoznać znaną osobę w znacznie zniekształconym portrecie. Uczeni doszli do wniosku, że pojedyncze neurony mogą otrzymywać informacje różnymi drogami. – Skanowanie mózgu ujawniło obszary kory mózgowej płata skroniowego, które zarezerwowane są dla głosu, ale w jaki sposób obrazy, tekst i dźwięki mogą doprowadzić do percepcji tego samego „obrazu” – jest kompletnie niewiadome.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL