Telewizja

Siła komiczna

Bogumił Kobiela (1931 – 1969) stworzył wiele znakomitych ról. Pamiętamy go m.in. z (od lewej) „Człowieka z M-3” (1968 r.), „Zezowatego szczęścia” (1960 r.) i „Pamiętnika znalezionego w Saragossie (1964 r.)
PAP/CAF
Bogumił Kobiela pozostaje jedną z pięknych legend powojennego filmu, teatru i kabaretu. Studiował na jednym roku z Kaliną Jędrusik, Leszkiem Herdegenem i Zbigniewem Cybulskim, z którym zaprzyjaźnił się i współpracował aż do jego śmierci w 1967 roku.
Wajda mówił o Kobieli, że „obdarzony świetną techniką aktorską mógł zagrać właściwie wszystko. Ponieważ posiadał też ogromną siłę komiczną, mechanicznie obsadzano go w rolach komediowych.(...) Chyba najbardziej cierpiał nad tym, że widownia żąda od niego mniej, niż on może z siebie dać”.
W 1954 roku wraz z grupą przyjaciół założył teatrzyk studencki Bim-Bom. Spektakle grano w całej Polsce, a także za granicą: w Belgii, Francji, Austrii, Holandii i NRD. Występował w programach Jeremiego Przybory, Agnieszki Osieckiej. Życiową rolę zaproponował mu w 1960 roku Andrzej Munk, Zagrany przez niego Jan Piszczyk w „Zezowatym szczęściu”, człowiek uwikłany w historię, przeciwstawiał się heroicznym bohaterom Andrzeja Wajdy. U Wajdy zaś we „Wszystko na sprzedaż” zagrał… samego siebie.
Ostatnią, wielką rolą teatralną był główny bohater „Mieszczanina szlachcicem” Moliera. Telewizyjny spektakl z myślą o nim zrealizował Jerzy Gruza. Kobiela występował też w filmach dokumentalnych, m.in. w „Kobieli na plaży” Andrzeja Kondratiuka. W 1969 roku, kilka miesięcy przed tragiczną śmiercią, przyznał w wywiadzie: „W filmach gram dość często, choć ciekawych postaci nie miałem wiele. Ciągle jednak mam nadzieję, że trafię na swoją role”. [i]17.55 | TVP Kultura | piątek[/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL