Sylwetki

Wodny potentat

Zarządzana przez Marka Wojtynę marka od kilku lat zwycięża w rankingu „Rz” na najmocniejsze znaki napojów bezalkoholowych. Jej wartość jest wyceniana na ponad 269 mln zł
żywiec zdrój
Marek Wojtyna - prezes Żywca Zdroju. Kieruje firmą, która nie ma sobie równych na polskim rynku wody. Zapowiada, że nie poprzestanie na dotychczasowych osiągnięciach
W tym roku mija sześć lat, od kiedy stanął na czele Żywca Zdroju. Funkcję prezesa firmy objął rok po tym, jak jej dominującym udziałowcem został francuski koncern Danone.
Od tamtej pory przychody Żywca Zdroju wzrosły o ponad 100 proc., a udziały rynkowe marki zwiększyły się z około 16 do prawie 22 proc. Żywiec nie dał sobie odebrać pozycji lidera, mimo że wiele milionów w swoje marki zainwestowali tacy giganci jak Coca-Cola czy Nestle. Dla części konkurentów Żywca Zdroju oraz osób związanych z branżą sukcesy firmy świadczą o dużych kompetencjach 46- letniego Wojtyny. Pojawiają się jednak także głosy, że sukcesy marki i firmy są zasługą nie jego, ale założycieli firmy.
Żywiec Zdrój powstał na początku lat 90. Stworzyło go kilku przedsiębiorców. Wśród nich byli bracia Stanisław i Mieczysław Bizoniowie oraz Krystian Grabka. Strzałem w dziesiątkę była nazwa, w której połączyli to, co Polscy konsumenci wody butelkowanej cenią sobie najbardziej: nawiązanie do natury i gór. Żywiec Zdrój od kilku lat zwycięża w rankingu „Rz” na najmocniejsze marki napojów bezalkoholowych. Jej wartość jest wyceniana na ponad 269 mln zł. Niewątpliwym wkładem Wojtyny i jego współpracowników w umocnienie pozycji rynkowej Żywca Zdroju było rozpoczęcie produkcji wód smakowych. Firma jest liderem tego segmentu. Przez ostatnie kilka lat sprzedaż wód smakowych rosła szybciej niż tych klasycznych. Mniej udane było wejście Żywca Zdroju na rynek herbat mrożonych. Firma zaczęła ich sprzedaż w końcu 2007 r., ale bardzo szybko wycofała się z tego pomysłu. Prezes Wojtyna zapowiada, że jego firma będzie się koncentrować na wodzie. Nie wykluczone, że aby jeszcze bardziej zdystansować konkurentów, stworzy kolejną markę lub przejmie istniejącego producenta wody. Prezes Żywca Zdroju ukończył Wydział Handlu Zagranicznego w Szkole Głównej Handlowej. Karierę zawodową rozpoczął 20 lat temu w Stanach Zjednoczonych, gdzie pracował jako konsultant do spraw rachunkowości i podatków. Do dziś do rozmowy zdarza mu się wtrącać angielskie zwroty. Po trzech latach związał się z koncernem Heineken, gdzie zajmował się rozwojem sprzedaży. Od tamtej pory pracuje dla globalnych firm. W 1993 r. rozpoczął współpracę z koncernem PepsiCo. Pełnił tam wiele funkcji, zaczynając od menedżera niższego szczebla, a kończąc na stanowisku dyrektora operacyjnego. Po sześciu latach został dyrektorem sprzedaży w Danone Polska, a następnie – do czasu przejęcia sterów w Żywcu Zdroju – dyrektorem naczelnym w Sara Lee Polska. Lubi podróżować. Interesują go historia i malarstwo. Jest żonaty, ma syna.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL