Biznes

Ekspresem na Ukrainę

Na trasie Lwów-Kraków-Wrocław sprzedawane są bilety na zaledwie 20 proc. dostępnych miejsc
Fotorzepa, Magda Starowieyska Magda Starowieyska
Warszawa i Kijów pracują nad szybkim połączeniem kolejowym przed Euro 2012. Obecnie bezpośrednia podróż między stolicami zajmuje 16 godzin. Szybka kolej ma też połączyć Lwów z Przemyślem
– Są plany wprowadzenia automatycznej zmiany rozstawu kół (system SUW 2000) na trasie Warszawa – Kijów, co powinno skrócić czas przejazdu o dwie godziny, oraz położenia torów o europejskiej szerokości na trasie Przemyśl – Lwów, dzięki czemu z Krakowa, a może z Wrocławia, mógłby jeździć do Lwowa ekspres. Trudno jednak określić, kiedy to się stanie – powiedział „Rz” Waldemar Pytel, przedstawiciel polskiego Ministerstwa Infrastruktury w Kijowie.
Ukraińska kolej na razie zgodziła się na wprowadzenie SUW 2000 na trasie Wrocław – Lwów. Nie wiadomo jednak, kiedy zapadnie decyzja w sprawie połączenia Kijów – Warszawa. – Pasażerowie mają już dosyć podnoszenia i opuszczania wagonów na granicy ukraińsko-polskiej. To nie jest zbyt komfortowe. Rozmawiamy z PKP o modernizacji trasy Kijów – Warszawa, szczególnie ważnej ze względu na organizację mistrzostw piłkarskich Euro 2012. W budżetach PKP i UkrZaliznyci mają się znaleźć środki na zakup nowego pociągu wyposażonego w system SUW 2000. Koszty, które z tego tytułu poniesie UkrZaliznycia, mogą sięgnąć 10 mln euro – mówi „Rz” dyrektor generalny UkrZaliznyci Mychajło Kostiuk. – Dziś kolej jest najważniejszym środkiem komunikacji między stolicami Polski i Ukrainy, dlatego warto inwestować w jej rozwój. W przyszłości zmodernizowane połączenie Kijów – Warszawa można byłoby przedłużyć do z Berlinem – dodaje.
Do końca 2009 r. ma być badana eksploatacja pociągu relacji Lwów – Kraków – Wrocław, w którym wprowadzono SUW 2000. – Na podstawie tych ocen podejmiemy decyzję, czy system będzie wykorzystany w pociągu z Kijowa do Warszawy – powiedział „Rz” wiceszef departamentu przewozów pasażerskich UkrZaliznyci w Kijowie Ihor Breus. Niestety na połączenie ekspresowe sprzedawanych jest zaledwie około 20 proc. miejsc. Złe wyniki mogą się przyczynić do fiaska pomysłu przyśpieszenia pociągów łączących stolice Polski i Ukrainy. Jeszcze większe kłopoty są z nowymi torami do Lwowa. – Sprawa budowy europejskiej kolei z Przemyśla do Lwowa jest omawiana na szczeblach rządowych. Najpierw jednak powinien powstać biznesplan i kosztorys tego projektu – twierdzi Breus. Budowa linii Przemyśl – Lwów, nazywanej roboczo eurokoleją, może kosztować nawet 500 mln euro. Studium wykonalności projektu ma opracować firma Movares. – Prace ekspertów nie zostały jeszcze rozpoczęte ze względu na trudności z zapewnieniem dofinansowania projektu przez stronę ukraińską – powiedział „Rz” wiceprezes Movares Polska sp. z o.o. Bogdan Godziejewski. Inwestycja byłaby o tyle prostsza, że na tej trasie jedna trzecia starego toru (od Przemyśla) istnieje i wymagałaby jedynie odnowienia. – Żeby Lwów mógł się stać pełnoprawną częścią Europy, potrzebujemy europejskiej kolei, wygodnej nie tylko dla mieszkańców regionu, ale również dla przyjeżdżających turystów – mówił „Rz” Andrij Sydor, lwowski radny. Jak wskazuje Bogdan Godziejewski, realizacja alternatywnego projektu – budowy linii szerokotorowej z Ukrainy przez Koszyce do Bratysławy, z opcją przedłużenia do Wiednia – jest już zapewniona. – Brak wizji dalszego usprawnienia przewozów kolejowych z Polski do Lwowa stanowić będzie poważną konkurencję nie tylko dla jednego z głównych korytarzy transportowych – linii E30 – ale także dla linii szerokotorowej LHS oraz Euroterminalu w Sławkowie na Śląsku – podkreśla.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL