Rodzina

Wymienić obrączki przy wodospadzie

www.sxc.hu
Łatwiej zorganizować ślub plenerowy w małym kurorcie turystycznym niż dużym mieście. Dla urzędników to czasochłonne przedsięwzięcie, wolą go więc unikać
Coraz więcej młodych par marzy o niestandardowym ślubie. Średniowieczny zamek, malowniczy wodospad zamiast często takich sobie pałaców ślubów stają się scenerią przysięgi wierności na całe życie.
Najtrudniej załatwić taki ślub w dużych miastach. Tam szefowie urzędów stanu cywilnego najczęściej w ogóle nie godzą się na wyjścia urzędników w plener. – Nie jesteśmy w stanie obsłużyć imprez poza miejscami standardowo udzielanych ślubów, czyli Dworkiem Białoprądnickim i Willą Decjusza. To zbyt czasochłonne dla urzędników. Dojazd wraz z uroczystością może zająć nawet dwie lub trzy godziny. Jak potem rozładować powstające w ten sposób kolejki? – komentuje Edmund Olczak, dyrektor USC w Krakowie. – W naszym urzędzie udziela się około 1600 ślubów rocznie. Przyjeżdżają do nas osoby spoza Krakowa i cudzoziemcy. Taka uroczystość musi być zorganizowana w sposób godny, staramy się więc o nadanie jej odpowiedniej rangi i powagi. Żadne śluby na strażackiej drabinie ani w balonie nie wchodzą więc w rachubę – dodaje dyrektor Olczak.
[srodtytul]Coraz więcej ofert[/srodtytul] Młode pary mogą natomiast przebierać w ofertach, jakie mają dla nich niektóre kurorty. Taką możliwością kusi np. Szczyrk. – Chcemy, aby nasze miasto stało się stolicą ślubów. Możliwości mamy bardzo duże, piękne plenery i ofertę skierowaną szczególnie do młodych par – mówią nam w Miejskim Ośrodku Kultury Promocji i Informacji w Szczyrku. – To, gdzie i jak zostanie zorganizowany taki ślub, w dużej mierze zależy od inwencji narzeczonych. Miasto kończy właśnie prace nad konkretną ofertą dla młodych par – zabytkowe samochody, bryczki, quady, sesje zdjęciowe w górskich plenerach. Przepisy nie stawiają w takich przypadkach dodatkowych wymagań poza tym, aby kierownik stanu cywilnego miał na sobie łańcuch podkreślający godność jego urzędu. Na miejscu takiego ślubu powinny jednak pojawić się także krzesło i biurko, aby można było spisać protokół zawarcia aktu małżeństwa. Czasem urzędnicy wymagają też godła państwa, trzeba więc zadbać o miejsce, w którym da się je zawiesić. [srodtytul]Łatwiej w małych urzędach[/srodtytul] Przepisy nie stawiają praktycznie żadnych ograniczeń ani specjalnych wymagań osobom, które chcą wymówić przysięgę małżeńską poza miejscem swojego zamieszkania. [b]Wystarczą akty stanu urodzenia, a jeśli któreś z przyszłych małżonków jest z odzysku, potrzebny będzie także wypis z aktu ślubu z adnotacją o rozwodzie. Ślub można więc zorganizować praktycznie wszędzie.[/b] – W tym roku mieliśmy trzy prośby o udzielenie ślubu poza urzędem stanu cywilnego – mówi Janina Urantówka, zastępca kierownika Urzędu Stanu Cywilnego w Bystrzycy Kłodzkiej. – Większość spoza naszej gminy. Tak ładnie nas prosili, że nie mogliśmy im odmówić. [ramka][b]Jak to reguluje prawo[/b] Dla ślubów cywilnych ustawa o aktach stanu cywilnego przewiduje, że: - zawarcie małżeństwa następuje z zachowaniem uroczystej formy. Kierownik urzędu stanu cywilnego w czasie przyjmowania oświadczeń o wstąpieniu w związek małżeński nosi odznakę, czyli tzw. łańcuch (art. 58 ust. 1 ustawy), - jeżeli zachodzą uzasadnione przyczyny, kierownik urzędu stanu cywilnego może przyjąć oświadczenia o wstąpieniu w związek małżeński poza lokalem urzędu (art. 58 ust. 3 ustawy), - jeżeli zawarcie małżeństwa następuje poza lokalem urzędu stanu cywilnego, w miejscu zawarcia małżeństwa sporządza się protokół stwierdzający złożenie przez przyszłych małżonków oświadczeń o wstąpieniu w związek małżeński (art. 59 ustawy).[/ramka] masz pytanie, wyślij e-mail do autora [mail=m.rzemek@rp.pl]m.rzemek@rp.pl[/mail]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL