Nieruchomości

Bez certyfikatu nie możesz sprzedać swojego lokum

Fotorzepa, MW Michał Walczak
Niemal każda transakcja na rynku nieruchomości wymagać będzieświadectwa energetycznego
Tak wynika z przyjętej przez Sejm noweli [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=40A7E90A6852939DE07D01B2F48DF3C4?id=165971]prawa budowlanego[/link]. Precyzuje ona, przy jakich transakcjach sprzedaży lub najmu trzeba mieć energetyczny certyfikat.
Zbywca musi przekazać nabywcy świadectwo charakterystyki energetycznej podczas umownego przenoszenia własności budynku lub mieszkania. Dwa wyjątki od tej zasady to przekształcenie spółdzielczych praw do lokali w odrębną własność oraz wyodrębnianie poszczególnych lokali będących samodzielną całością techniczno-użytkową i ich sprzedaż. Świadectwo będzie też potrzebne podczas zawierania umowy najmu. Wtedy jednak najemcy się go nie wręcza, lecz pokazuje do zapoznania. Świadectwo dla mieszkania należącego do grupy lokali o jednakowych rozwiązaniach konstrukcyjno-materiałowych i instalacyjnych oraz o takim samym stopniu zużycia mającym wpływ na jakość energetyczną może być oparte na charakterystyce wykonanej dla jednego z nich. Potrzebna będzie do tego jednak budowlana dokumentacja techniczna albo – gdy jej nie ma – inwentaryzacja techniczno-budowlana.
Nowela chce także zapewnić większy profesjonalizm osób, które wystawiają świadectwa. Musiałyby one mieć ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej. Na ich zdobycie byłyby trzy miesiące od wejścia w życie zmian. [b]Powstanie też jawny urzędowy rejestr osób, które utraciły uprawnienia do wydawania świadectw energetycznych[/b]. Będzie tak, gdy zainteresowani nie postarają się o ubezpieczenie OC, zostaną skazani np. za fałszowanie dokumentów albo pozbawieni praw publicznych.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL