Polityka

Co prezydent i SLD wysadzą Platformie

Politycy SLD są gotowi podtrzymać ewentualne prezydenckie weto w sprawie ustawy medialnej. Grzegorz Napieralski przed rozmową z prezydentem
Fotorzepa, Seweryn Sołtys
Medialna i trzy inne ustawy Platformy mogą po wakacjach trafić do kosza
Politycy SLD gotowi są do wysadzenia w powietrze aż czterech ustaw, na których zależy PO.
Po pierwsze szykują się do podtrzymania ewentualnego weta prezydenta do ustawy medialnej. – Nie ma jeszcze decyzji w tej sprawie – mówi rzecznik Klubu Lewica Tomasz Kalita. Ale z nieoficjalnych informacji wynika, że w klubie panuje klimat sprzyjający odrzuceniu ustawy. SLD ciągle pamięta o dotkliwym policzku, jaki wymierzyła mu PO, wyrzucając z przepisów gwarancje budżetowych dotacji dla publicznego radia i telewizji.
– Wszystko wskazuje na to, że PO postanowiła zamordować media publiczne, odcinając je od pieniędzy, a na to nie ma naszej zgody – mówi „Rz” polityk SLD. Ale nie tylko ustawa medialna padnie ofiarą rozeźlonej lewicy. Następny w kolejce do kosza jest pakiet antykryzysowy – sztandarowy pomysł rządu na pomoc dla przedsiębiorstw, które borykają się z kryzysem. Posłowie SLD już zapowiedzieli, że jeżeli wyjdzie on z Senatu w obecnym kształcie, to w razie prezydenckiego weta również i ta ustawa upadnie. [srodtytul]Pakiet niezgody[/srodtytul] Co się nie podoba Sojuszowi w tym pakiecie? Przede wszystkim to, że nowe przepisy pozwalają pracodawcom pod pretekstem kryzysu na wprowadzenie elastycznego czasu pracy lub zatrudnienia ludzi w niepełnym wymiarze godzin. Lewica obawia się, że takie rozwiązania mogliby wdrożyć również ci pracodawcy, których kryzys nie dotknął. SLD chciał też dopisać do tej ustawy pomoc dla rodzin wielodzietnych dotkniętych bezrobociem. PO i PSL się na to nie zgodziły. – Dziś wiemy dlaczego. Po prostu na pomocy społecznej rząd zamierza zaoszczędzić 3,5 mld zł – irytuje się Ryszard Zbrzyzny z SLD. – Wstrzymaliśmy się od głosu przy tej ustawie, bo liczyliśmy, że Senat ją poprawi. Ale docierają do nas informacje, że senatorowie mogą ją zaakceptować bez poprawek, a więc od razu pójdzie do prezydenta. W tej sytuacji, jeżeli Lech Kaczyński odmówi podpisania ustaw z pakietu antykryzysowego, to prawdopodobnie podtrzymamy to weto. [srodtytul]Po koszyku i NIK[/srodtytul] Do 20 lipca prezydent musi też ogłosić, co zrobi z ustawą o koszyku gwarantowanych świadczeń zdrowotnych. Jeżeli zdecyduje się w tej sprawie na weto, to również może liczyć na to, że Klub Lewica je podtrzyma. – Czekamy na decyzję głowy państwa, ale w obecnym kształcie dla nas ta ustawa jest nie do przyjęcia – zapowiada Elżbieta Streker-Dembińska. Posłom SLD nie podoba się, że nowe przepisy umożliwią ministrowi zdrowia samodzielne ustalanie (w drodze rozporządzenia), które świadczenie jest w całości finansowane ze składki zdrowotnej, a które musi być współfinansowane przez chorego. Lewica grozi też sprzeciwem wobec nowelizacji ustawy o Najwyższej Izbie Kontroli, jeżeli zachowają się w niej propozycje Platformy. – Część z nich może godzić w niezależność izby – twierdzi Janusz Krasoń z SLD i dodaje: – Ustawa o Najwyższej Izbie Kontroli powinna być zmieniana w porozumieniu ze wszystkimi siłami politycznymi, a nie w atmosferze skoku na stanowiska w NIK. [i]Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: [mail=e.olczyk@rp.pl]e.olczyk@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL