Kultura

Forteca jak nowa

Fotorzepa, Piotr Wittman Piotr Wittman
Potęga i uroda malborskiego zamku onieśmielają tych, którzy stają pod jego murami. Niezmiennie od kilkuset lat. I nic w tym dziwnego, jak bowiem przekonuje w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Mariusz Mierzwiński, dyrektor Muzeum Zamkowego, jest to największa średniowieczna europejska twierdza. Architektoniczne dzieło sztuki światowej klasy
Burzliwe dzieje twierdzy wpisują się w historię Polski od XIII wieku, od czasu wojen z zakonem krzyżackim. Jesienią tego roku mija 700 lat od przeniesienia z Wenecji do Malborka stolicy państwa krzyżackiego. Zdaniem dyrektora Mierzwińskiego był to moment największej świetności miasta – stał się stolicą jednego z najpotężniejszych państw Starego Kontynentu. Rozbudowano warownię do obecnego kształtu, stworzono w niej centrum kultury dworskiej i rycerskiej.
W XVII w. – jak pisze Agnieszka Kwiecień w artykule „Przywrócona świetność Wielkiego Refektarza” – malborska twierdza zaczęła tracić znaczenie militarne. Bywała zdobywana, niszczona, remontowana, znów dewastowana... Po II wojnie zamek stał się ruiną, zniszczoną w 50 procentach. Od 1961 r., gdy powstało Muzeum Zamkowe, prowadzona jest systematyczna odbudowa. Właśnie zakończono kolejny etap prac. Zwiedzający mają wreszcie możliwość obejrzenia w całej krasie perły architektury gotyckiej, jednej z najpiękniejszych sal recepcyjnych w Europie – Wielkiego Refektarza.
W średniowieczu wielcy mistrzowie podejmowali tu na ucztach swoich gości. Polecam zarówno ten tekst, jak i sąsiadującą z nim na następnej stronie „Księgę gości zamku malborskiego” Moniki Kuc. Zawiera opis wystawy pod tym tytułem czynnej do listopada. Są w „Księdze” nie tylko nazwiska monarchów, uczonych i artystów, którzy tam bywali. Także sekrety, które udało się ujawnić przy okazji tworzenia ekspozycji. Turyści bywają w fortecy przez okrągły rok, ale nigdy nie zjawiają się tak tłumnie jak podczas lipcowej imprezy „Oblężenie Malborka”. W tym roku przypada jej dziesiąta edycja. Oj, będzie się działo – zapowiadają organizatorzy. Poza nocną inscenizacją oblężenia na wałach von Plauena przewidziano także zwiedzanie obozów rycerskich, turnieje konne, walkę jeźdźców na kopie, przemarsze wojsk krzyżackich i polskich. A także jarmark rzemiosł średniowiecznych, gdzie zaprezentują umiejętności m.in. bursztynnicy, piekarze, bartnicy, garncarze, rusznikarze, łucznicy i płatnerze. Warto się zjawić na malborskim zamku między 24 a 26 lipca, a potem móc ze swadą opowiadać: i ja tam byłem...
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL