Motoryzacja

Nowy Schumacher

Sebastian Vettel
AFP
Sebastian Vettel jako jedyny potrafi w tym sezonie nawiązać skuteczną walkę z Jensonem Buttonem. Dla młodego Niemca to dopiero drugi pełny sezon startów w Formule 1.
21-letni zawodnik Red Bull Racing jest jednym z najbardziej lubianych kierowców. Uśmiech praktycznie nigdy nie schodzi z jego młodzieńczej twarzy, a podczas konferencji prasowych zawsze potrafi dowcipnie i zaskakująco odpowiedzieć nawet na najbardziej banalne pytanie. Poczucie humoru, wykształcone oglądaniem jego ulubionych brytyjskich komedii – „Little Britain” i „Latającego Cyrku Monty Pythona” – opuszcza Vettela tylko w wyjątkowych chwilach. Takich jak utrata miejsca na podium podczas Grand Prix Japonii 2007, kiedy w spowodowanym przez Lewisa Hamiltona zamieszaniu wpadł na samochód Marka Webbera. Łzom rozpaczy nie było końca.
Pierwszym krokiem w stronę wyścigowej elity był dla Vettela sezon 2004. Robert Kubica jeździł wówczas w Formule 3, w barwach ekipy Mucke Motorsport. W tym samym zespole, w Formule BMW, ścigał się – na tych samych torach – 17-letni chłopak z aparatem ortodontycznym na zębach i bujną czupryną w kolorze blond. Dziecięcy wygląd nie przeszkadzał mu w szybkiej jeździe. Po pierwszej wygranej Vettel przykleił na nosie swojej wyścigówki żółty uśmieszek, a pod koniec sezonu na kadłubie zaczęło już brakować miejsca na kolejne naklejki – Niemiec wygrał aż 18 z 20 wyścigów, w dwóch pozostałych stanął na podium. Był to niezwykły wyczyn w sporcie, gdzie wszyscy kierowcy jadą takimi samymi samochodami. Wspierany przez BMW i Red Bulla kierowca już rok później odbył pierwsze testy w Formule 1, za kierownicą Williamsa napędzanego wówczas silnikiem BMW. Szef niemieckiego koncernu Mario Theissen w listopadzie 2005 r. na ulicznym torze Macau kibicował swojemu podopiecznemu w wyścigu Formuły 3. Vettel stanął na najniższym stopniu podium, dojeżdżając do mety za Kubicą. To właśnie Polak dostał posadę kierowcy testowego, ale Theissen nie zamierzał wypuszczać Vettela z rąk. Kiedy Kubica zajął miejsce Jacques’a Villeneuve’a w kokpicie wyścigowego BMW Sauber, młody Niemiec został kierowcą testowym i od razu zapisał się w historii Formuły 1. W debiucie podczas treningów przed Grand Prix Turcji już po dziewięciu sekundach kariery w mistrzostwach świata dostał mandat w wysokości 1000 dolarów za przekroczenie prędkości na pasie serwisowym. Jednak błyskawicznie udowodnił, że potrafi szybko jeździć także po torze.
Niecały rok później, w debiucie w Indianapolis, gdzie zastąpił w kokpicie BMW Sauber niedopuszczonego przez lekarzy do startu Roberta Kubicę, Vettel przejechał linię mety na ósmym miejscu. Dzięki temu został najmłodszym w historii F1 zdobywcą punktu, bijąc siedmioletni rekord swojego obecnego rywala w walce o mistrzostwo świata Jensona Buttona. Pod koniec sezonu 2007 Vettel na stałe wywalczył sobie miejsce w Formule 1, zastępując w Scuderii Toro Rosso Amerykanina Scotta Speeda. Rok później na zalanym deszczem torze Monza perfekcyjnie wykorzystał przewagę swojego samochodu na mokrej nawierzchni i, prowadząc od startu do mety, odniósł swoje pierwsze zwycięstwo. Został najmłodszym triumfatorem wyścigu w historii Formuły 1, odbierając ten rekord Fernandowi Alonso. Tak wczesny debiut w elitarnej kategorii wyścigowej dla wielu kierowców z reguły kończył się szybkim pożegnaniem z Formułą 1. Niezbędne doświadczenie zdobywa się w niższych seriach wyścigowych, a tymczasem Vettel praktycznie od razu wpadł na głęboką wodę. Na szczęście wsparcie odpowiednich mecenasów – najpierw BMW, a obecnie Red Bulla – sprawia, że młodzieńcze błędy uchodzą mu na sucho. Obok mistrzowskich popisów, jak w zeszłym roku na Monzy czy też w tym sezonie w Szanghaju (także deszczowy wyścig) i Silverstone, wciąż przytrafiają się Vettelowi niepotrzebne przygody. W Australii desperacka i pozbawiona jakichkolwiek szans powodzenia obrona przed atakiem Kubicy odebrała obu kierowcom miejsca na podium. W Monako Niemiec popełnił błąd i rozbił samochód o bariery, a przed dwoma tygodniami w Turcji już na pierwszym okrążeniu dał się wyprzedzić Buttonowi. Jeśli jednak Vettel zachowa przez resztę sezonu zimną krew i – tak jak podczas Grand Prix Wielkiej Brytanii – wykorzysta możliwości swojego Red Bulla zaprojektowanego przez genialnego inżyniera Adriana Neweya, to pod koniec sezonu może zapisać sobie w wyścigowym życiorysie kolejny rekord i zostać najmłodszym w historii Formuły 1 mistrzem świata. Niemcy już mówią o nim jako o nowym Michaelu Schumacherze.
Źródło: Rzeczpospolita OnLine

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL