Społeczeństwo

Maleje zaufanie do papieża

Duże i bardzo duże zaufanie do papieża deklaruje 80 proc. Polaków. W 1998 roku, gdy papieżem był Jan Paweł II, takich odpowiedzi było 91 proc. Na zdjęciu w 2003 roku z kardynałem Josephem Ratzingerem
AFP
Jak zmienia się religijność Polaków? Znacznie mniej osób modli się codziennie. Ale wzrasta akceptacja dla moralnych wskazań dotyczących aborcji czy rozwodów
Polska religijność się zmienia – pokazują to najnowsze wyniki badań, jakie pod kierunkiem ks. prof. Sławomira Zaręby przeprowadził zespół badawczy Instytutu Socjologii Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. "Rz" publikuje je jako pierwsza.
Wprawdzie Kościół pozostaje instytucją, którą Polacy darzą dużym zaufaniem (niedawno uznany został za najsilniejszą "narodową markę"), ale w ciągu dekady spadło zaufanie do osób i instytucji kościelnych. Najbardziej jest to widoczne w wypadku papieża. Duże i bardzo duże zaufanie do niego deklaruje 80 proc. Polaków. W 1998 roku, gdy papieżem był Jan Paweł II, takich odpowiedzi było 91 proc. W dodatku bardzo duże zaufanie deklarowało wtedy aż 74 proc. osób, a teraz, gdy papieżem jest Benedykt XVI, tylko 46 proc.
– Polacy nie mają widocznie takiego sentymentu do głowy Kościoła jak wówczas, gdy był nią rodak – uważa ks. prof. Sławomir Zaręba. – Łatwiej się identyfikujemy z kimś, kogo rozumiemy, kto tak jak Jan Paweł II doskonale znał naszą rzeczywistość społeczną, duchową, polityczną i do niej się bezpośrednio odnosił – dodaje dyrektor Centrum Myśli Jana Pawła II w Warszawie dr Piotr Dardziński. Czy wpływ na to ma fakt, że papież jest Niemcem? Raczej nie. W 2006 roku był przyjęty w Polsce cieplej niż w swojej ojczyźnie. Ważniejsze wydaje się to, że nie jest Polakiem. A w ocenie Piotra Dardzińskiego znaczącą rolę mogą odgrywać różnice w stylu pontyfikatu. – Benedykt XVI jest papieżem, który mówi w sposób bardziej skomplikowany i bez puent, które byłyby atrakcyjne dla mediów – zaznacza. Spadek zaufania do innych osób i instytucji kościelnych jest niższy niż do papieża, ale na tyle znaczący, że powinien niepokoić Kościół. Od 1998 roku aż o 6 proc. spadło "bardzo duże" i "duże" zaufanie do episkopatu (z 49 do 43), a o 7 proc. do proboszcza parafii (z 58 do 51 proc.). Socjolodzy z UKSW wyniki tegorocznych badań porównywali z rezultatami sondażu (z tak samo brzmiącymi pytaniami), jaki w 1998 roku przeprowadził pallotyński Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego. – Polacy nie odchodzą od wiary – podkreśla ks. prof. Zaręba. – Ubyło jednak osób wierzących na rzecz indyferentnych religijnie oraz tych, którzy deklarują przywiązanie do tradycji, ale nie są zdecydowani, jak się określić: czy są wierzący, czy niewierzący. Od 1998 roku nieco (o 2 proc.) wzrosła liczba osób przyznających się do głębokiej wiary, ale w sumie liczba deklarujących się jako głęboko wierzący i wierzący spadła z 86 proc. do 81 proc. Polacy nadal praktykują, czyli uczestniczą w niedzielnych i świątecznych mszach św. Generalnie nie widać w tym wielkiego spadku (o 2 proc.). Ale spada systematyczność praktyk religijnych – aż o 8 proc. O 5 proc. spadła też od 1998 roku liczba uczestników coniedzielnej mszy św. Tę tendencję potwierdza liczenie wiernych w kościołach. Znacznie mniej osób modli się codziennie. W 1998 roku robiło to 61 proc., dziś już tylko 49 proc. – Polacy dystansują się od systematycznych praktyk religijnych – mówi ks. Zaręba. Od 1998 roku wzrosła natomiast akceptacja Polaków dla wielu wskazań z zakresu katolickiej moralności (wyjątkiem jest antykoncepcja). Gdy 11 lat temu 63 proc. Polaków uważało, że aborcja jest niedopuszczalna, dzisiaj tego zdania jest 68 proc. – Podobne wyniki uzyskiwaliśmy w naszych badaniach Centrum Myśli Jana Pawła II – mówi Dardziński. – To pokazuje, że Polacy są otwarci na argumenty, że z bardzo ostrych debat publicznych potrafią wyciągać wnioski i zmieniać zdanie. Rozwód za niedopuszczalny uważało w 1998 roku 43 proc., obecnie – 51 proc., zdradę – 77, dzisiaj – 89 proc. Zwiększyło się także poparcie dla wiążącego charakteru dekalogu (w porównaniu z badaniem w 2002 roku), szczególnie trzech przykazań: IV (czcij ojca swego i matkę swoją) z 78 do 88 proc., V (nie zabijaj) z 83 do 92 proc. i VII (nie kradnij) z 77 do 90 proc. W badaniach w 1998 roku nie pytano Polaków o in vitro i eutanazję. Dzisiaj in vitro za dopuszczalną metodę uważa 32 proc. Polaków, niedopuszczalną – 38 proc. Ponad 60 proc. jest przeciwnych eutanazji, 13 proc. dopuszcza ją. –Mimo że religia wiąż stanowi dużą część naszej codziennej rzeczywistości, to daje o sobie znać brak religijnej konsekwencji w moralności. Wynika to ze słabej świadomości, co jest etycznie uzasadnione, a co nie – uważa ks. prof. Zaręba. [ramka]Badanie "Rodzina – religia – społeczeństwo 2009" przeprowadzono od 1 do 10 maja 2009 roku na ogólnopolskiej próbie 1334 respondentów od 18. roku życia. Badanie porównawcze z 1998 roku wykonał pallotyński Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego na próbie 1171 dorosłych Polaków. [/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL