Nieruchomości

Jak bezpiecznie wynająć wakacyjne mieszkanie

www.sxc.hu
Coraz więcej osób woli wynająć na urlop mieszkanie, niż korzystać z hoteli lub pensjonatów. Warto przestrzegać kilku zasad, by nie zepsuć sobie wypoczynku
Na portalach internetowych pełno jest ofert wynajmu mieszkań we wszystkich zakątkach Polski.
– Niektóre nie mają nic wspólnego z rzeczywistością – mówi Bogdan Żyła, właściciel portalu internetowego NaStromej pośredniczącego w wynajmie apartamentów w Zakopanem. Zdarza się bowiem, że ktoś podszywa się pod właściciela i zamieszcza zdjęcia i adres mieszkania tylko po to, by wyłudzić zaliczkę. Tak było np. w ostatniego sylwestra w Zakopanem. Kilka osób wpłaciło zaliczkę, a kiedy przyjechały, okazało się, że nie ma pensjonatu ani pieniędzy.
[srodtytul]Jakość WWW[/srodtytul] Z tego powodu – według Żyły – informacja w Internecie powinna zawierać dokładny opis mieszkania, jego adres oraz dane właściciela oraz firmy (jeżeli korzysta z jej usług), która na jego zlecenie wynajmuje mieszkanie. Ponadto na życzenie klienta firma pośrednicząca powinna przesłać kopię swojego pełnomocnictwa. Jeżeli podane informacje wzbudzą jakiekolwiek wątpliwości, to nie warto ryzykować i trzeba szukać dalej. [srodtytul]Zaliczka czy zadatek[/srodtytul] Zazwyczaj pierwszym krokiem jest rezerwacja wybranego lokum przez Internet i wpłacenie zaliczki lub zadatku. Warto zwrócić uwagę, o którym z nich mówi rezerwacja. Zaliczka to pojęcie potoczne. Jeżeli wpłacamy zaliczkę i nie dojdzie do podpisania umowy, to niedoszły najemca powinien otrzymać ją z powrotem. Z kolei zadatek to instytucja prawna, o której mówi kodeks cywilny. Jest pewną formą zabezpieczenia przed pochopnym odstępowaniem od umowy. Jeżeli przyszły urlopowicz zrezygnuje z zawarcia umowy (bo np. zachorowało dziecko), nie otrzyma zwrotu zadatku. Gdy natomiast właściciel mieszkania odstąpi od zawarcia umowy, nie dość, że musi zwrócić zadatek, to jeszcze w podwójnej wysokości. Wynajmujący zazwyczaj pobierają zaliczkę. [srodtytul]Kaucja i prowizja[/srodtytul] Niektórzy właściciele żądają też wpłacenia kaucji, którą oddają w chwili wyjazdu, gdy nie mają żadnych zastrzeżeń do stanu mieszkania. Jej wysokość jest różna i potrafi wynieść nawet połowę kosztu najmu. Takich właścicieli jest jednak niewielu. Jeżeli wynajęciem mieszkania zajmował się pośrednik, to należy się liczyć z tym, że trzeba mu będzie zapłacić prowizję. – Jej wysokość zależy od standardu apartamentu i świadczonych usług. Zazwyczaj pobieramy od 20 do 50 proc. opłaty za najem – wyjaśnił Tomasz Paszkowski z Szostek & Paszkowski Nieruchomości SC w Sopocie. Właściciele, którzy nie korzystają z pomocy pośrednika, bardzo często nie podpisują żadnych umów, chcą bowiem uniknąć płacenia podatku od wynajmu. Umowa ustna też jest ważna, jednak w razie sporu trudniej będzie udowodnić swoje racje. [srodtytul]Jaka umowa [/srodtytul] Umowa najmu wakacyjnego zazwyczaj zawiera tylko dane stron oraz zastrzeżenie o możliwości wcześniejszego jej rozwiązania, gdyby turysta dewastował mieszkanie albo zakłócał porządek domowy. Z rozliczeniem mediów bywa natomiast różnie. Najczęściej jednak właściciele ustalają stawkę ryczałtowo i doliczają ją do należności za mieszkanie. Zazwyczaj też żądają pieniędzy za mieszkanie z góry. [ramka][b]Podstawowe elementy umowy[/b] - dane stron umowy, czyli: imiona oraz nazwiska, nazwa firmy pośredniczącej, adresy zamieszkania lub siedziby - określenie przedmiotu najmu, czyli opis mieszkania i jego wyposażenia - okres, na jaki umowa została zawarta - kwota należności za najem oraz zasady wpłaty (z dołu, z góry) - wysokość zaliczki lub zadatku - zasady rozliczenia za wodę, prąd, gaz itp. - ewentualnie wysokość kaucji oraz zasady jej zwrotu - powody możliwego wcześniejszego wypowiedzenia umowy najmu (najczęściej w grę wchodzą zakłócanie spokoju bądź dewastacja lokalu) [/ramka] [i]masz pytanie, wyślij e-mail do autorki [mail=r.krupa@rp.pl]r.krupa@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL