Ekonomia

Pomoże nam tylko obniżenie podatków

Przedsiębiorcy przekonują: wyższe podatki zdławią gospodarkę.”Rz” wspólnie z ludźmi biznesu i ekonomii walczy o to, aby rząd nie podwyższał podatków.
Dziś prezentujemy opinie szefów dużych firm funkcjonujących w Polsce, którzy przyłączają się do naszego protestu. – Podnoszenie podatków nie jest dobrym pomysłem. Spowoduje wypływanie pieniędzy z Polski, bo w takiej sytuacji przedsiębiorcy będą próbować zakładać firmy za granicą. Nie poprawi to sytuacji, tylko ją pogorszy – podkreśla w rozmowie z ”Rzeczpospolitą” właściciel grupy Polsat Zygmunt Solorz-Żak.
[srodtytul]Przedstawiciele biznesu dla „Rzeczpospolitej”[/srodtytul] [b]Przemysław Sztuczkowski, właściciel Złomreksu[/b]
Podniesienie podatków nie może poprawić obecnej sytuacji. Takie kroki zawsze dołują gospodarkę. Rozumiem, że rząd ma problem z brakami w budżecie. Ale łatanie deficytu podwyżkami prowadziłoby do powiększenia szarej strefy. Jestem temu przeciwny jako przedsiębiorca i osoba prywatna. Równie absurdalnym krokiem byłoby podniesienie stawki PIT. Ćwiczono to w wielu krajach i efekt był zawsze taki sam: bogaci przenosili swoje dochody gdzie indziej i nie płacili w ogóle. [b]Andrzej Jarczyk, prezes grupy Generali Polska[/b] Zwiększanie obciążeń fiskalnych, gdy budżet ma ogromne rezerwy po stronie oszczędności, choćby w obszarze rozpasanej administracji czy KRUS, to nie jest pomysł godzien nawet studenta I roku politechniki, a co dopiero mówić o profesorach z London School of Economics. Poza tym nie dalej jak rok temu obniżyliśmy w Polsce stawki PIT pod hasłem: „Więcej w kieszeni podatnika, to więcej środków na konsumpcję i ożywienie gospodarki”. Drodzy panowie, kto daje i zabiera,ten się… [b]Wojciech Kostrzewa, prezes grupy ITI[/b] Jestem krytycznie nastawiony wobec deklaracji podnoszenia podatków i zdecydowanie przeciwny podnoszeniu podatków bezpośrednich, czyli PIT i CIT, oraz opłat zwiększających koszt pracy. Gdyby zaszła konieczność zwiększenia dochodów podatkowych Skarbu Państwa, powinno się zacząć od podwyżek akcyzy. To podatek, który można skutecznie ściągać. W odniesieniu do ewentualnej podwyżki VAT jestem sceptyczny, bo taki ruch mógłby jedynie zwiększyć szarą strefę. [b]Jerzy Mazgaj, prezes Alma Market[/b] Podniesienie podatków wywoła skutek odwrotny od zamierzonego. Moim zdaniem dopuszczalna jest jedynie podwyżka akcyzy na paliwa, alkohol czy papierosy, choć też nie jest to dobry krok. Jednak podniesienie podatków bezpośrednich absolutnie nie powinno wchodzić w grę. Widać z przykładów innych państw, że takie decyzje nigdy nie są dobre dla gospodarki. Co więcej, obniżanie podatków zawsze oznacza większe wpływy do budżetu i decyzje powinny iść raczej w tym kierunku. [b]Maciej Formanowicz, prezes Forte[/b] Zwiększanie stawek podatku dochodowego nie spowoduje żadnej stymulacji przyrostu dochodów budżetowych. To zostało już wielokrotnie potwierdzone. Zresztą taki krok miałby wymiar czysto polityczny. Natomiast w przypadku VAT większy sens mogłoby mieć wprowadzenie na wszystko jednolitej stawki. Ale w obecnej sytuacji taki krok mógłby doprowadzić do ograniczenia konsumpcji, tymczasem powinniśmy ją pobudzać. [b]Karina Wściubiak-Hankó, prezes Alchemii[/b] Podniesienie skali podatkowej w obecnej sytuacji makroekonomicznej niesie ze sobą różne ryzyka: przede wszystkim realne zagrożenie zwiększenia szarej strefy. Podatnikom może znowu zacząć opłacać się ukrywanie dochodów, co mimo dobrych chęci resortu finansów może przynieść odwrotny skutek, czyli spadek wpływów z podatków. Poza tym wraz ze wzrostem opodatkowania Polska utraci jeden z magnesów, który przyciągał kapitał w latach ubiegłych. [b]Krzysztof Kalicki, prezes Deutsche Banku Polska[/b] Podatki, szczególnie VAT, ale także od dochodów osobistych, nie powinny być podnoszone, gdyż grozi to utratą konkurencyjności gospodarki. Środowisko inwestycyjne jest atrakcyjniejsze tam, gdzie obciążenia podatkowe są mniejsze. Zbyt łatwo zwiększa się deficyt sektora publicznego, co oznacza nie tylko wzrost kosztów jego obsługi, ale też pogorszenie perspektyw rozwojowych. Politycy zbyt łatwo ulegają też presji różnych grup społecznych i mają za mało odwagi w ograniczaniu wydatków. [b]Jarosław Szanajca, prezes Dom Development[/b] Podnoszenie podatków, zwłaszcza dochodowego, zawsze jest ciosem w konsumpcję. A ta ma ciągnąć naszą gospodarkę i na razie pomaga nam się borykać ze skutkami kryzysu. Zarzynanie głównego silnika, na jakim jedzie gospodarka, nie jest racjonalne. Podwyżka nie pozwoli uzyskać środków, które wypełnią dziurę budżetową. Można myśleć tylko o podwyżce VAT, zwłaszcza górnej stawki, o 1 pkt proc. To da spore wpływy do budżetu, a szkody dla gospodarki nie będą wielkie. [b]Zbigniew Grycan, właściciel firmy Grycan Lody od Pokoleń[/b] Dla przedsiębiorców podnoszenie jakichkolwiek podatków jest złą decyzją. W tej chwili mamy spadek koniunktury, więc większe obciążanie firm oznacza zatrzymanie inwestycji. Poprzednie rządy, jakkolwiek by je oceniać, podatki obniżały, co bardzo szybko przekładało się na wzrost gospodarczy i większe wpływy. Dlatego mimo obecnej sytuacji gospodarczej decyzje rządu powinny iść zdecydowanie w tym kierunku, zwłaszcza że są kraje decydujące się na taki krok. [b]Edmund Borawski, prezes Mlekpolu[/b] Biorąc pod uwagę aktualną sytuację gospodarczą, łatanie dziury budżetowej poprzez zwiększanie podatków może zaszkodzić firmom. Wiele z nich już teraz odczuwa skutki kryzysu, m.in. generując gorsze wyniki. Tymczasem nie widać wyraźnych symptomów ożywienia gospodarki. Z punktu widzenia branży spożywczej najbardziej dotkliwe byłoby podwyższenie VAT. Musiałoby się to przełożyć na wzrost cen, co wpłynęłoby na zmniejszenie konsumpcji.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL