Społeczeństwo

Jak płacić za leki, by były tańsze

Tabletki
Fotorzepa, MW Michał Walczak
Polscy i zagraniczni producenci leków spierają się, czy likwidacja promocji „Lek za grosz” spowoduje spadek, czy wzrost cen w aptekach
Projekt nowego prawa farmaceutycznego leży w Ministerstwie Zdrowia od miesięcy.
Sztandarowa i najbardziej kontrowersyjna zmiana to wprowadzenie sztywnych cen leków: leki trzeba by sprzedawać w aptece po cenie ustalonej z resortem. Zniknęłyby więc promocje typu „Lek za grosz”. Według urzędników przez takie zniżki leki lądują w koszu, a do każdego opakowania, za które pacjent płaci grosz, państwo dopłaca kilkadziesiąt złotych. – Nad projektem pracuje zespół, powinien zakończyć prace już na początku czerwca. Jest duża szansa, że nowe prawo farmaceutyczne wejdzie w życie jeszcze w tym roku – mówi Jakub Gołąb, rzecznik Ministerstwa Zdrowia.
Sztywne ceny wywołują emocje wśród producentów leków. Infarma, stowarzyszenie skupiające firmy zagraniczne, powołuje się na ekspertyzy, z których wynika, że po likwidacji promocji pacjenci w aptekach zapłacą więcej. Z kolei Polskie Stowarzyszenie Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego uważa, że ceny wówczas spadną. – Zwiększy się konkurencja między firmami. Jeśli firma jest w stanie sprzedawać leki taniej w wybranych aptekach, to powinny być one tańsze dla wszystkich. I będą, jeśli firma zaproponuje niższą cenę państwu – mówi Cezary Śledziewski. Oba stowarzyszenia przygotowały własne projekty ustaw o refundacji leków. Zgadzają się za to w innej sprawie: decyzja o wpisaniu leku na listę refundacyjną (lista leków, do których państwo dopłaca) powinna być podejmowana w trybie administracyjnym. W praktyce oznacza to, że firmy mogłyby się od tej decyzji odwoływać do sądu. – To byłoby wypełnienie części zapisów dyrektywy Unii Europejskiej o przejrzystości – ocenia Paweł Sztwiertnia z Infarmy. Resort boi się jednak, że takie rozwiązanie naraziłoby ministerstwo na ciągłe kosztowne procesy.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL