Nieruchomości

Spółdzielnia dopłaci do wymiany okien

Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
Każde mieszkanie wymaga napraw i remontów. Przepisy określają, kto ma się tym zająć w lokalu komunalnym lub spółdzielczym, ale w praktyce bywa różnie
Niesprawny kran, nieszczelne okna – co wtedy? O tym, kto ma dbać o lokal komunalny lub w prywatnej kamienicy, mówią art. 6a i b [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=FB9891AA4F8F4E8FFFE7A9BE735B9FFB?id=176767]ustawy o ochronie praw lokatorów[/link], jeśli kodeks cywilny nie reguluje danej kwestii. Każda spółdzielnia natomiast ma swoje wewnętrzne regulaminy w tej sprawie. Można je znaleźć na jej stronie internetowej, czasami wiszą na klatce schodowej. Zawsze też są do wglądu w administracji.
[srodtytul]Obowiązki wynajmującego[/srodtytul] Ze wspomnianych wyżej przepisów wynika, że właściciel ma dbać o budynek, zapewnić sprawne działanie urządzeń technicznych, np. domofonów, wind. To on także naprawia i wymienia wewnętrzną instalację wodociągową, gazową, ciepłej wody wraz z grzejnikami (bez armatury), kanalizacyjną, elektryczną, telefoniczną, anteny zbiorczej (z wyjątkiem osprzętu), a także centralne ogrzewanie razem z grzejnikami.
Do jego obowiązków należy ponadto wymiana pieców grzewczych oraz stolarki okiennej i drzwiowej, tynków, podłogi posadzek, wykładziny podłogowej. Natomiast naprawia i konserwuje je już lokator. Najemca również ma swoje obowiązki. Dba o znajdujące się w kuchni oraz łazience ścienne okładziny ceramiczne, naprawia i konserwuje okna oraz drzwi, meble wbudowane w ściany (także wymienia), kuchnie, trzony kuchenne, grzejniki wody przepływowej (gazowe, elektryczne i węglowe), podgrzewacze wody, wanny, brodziki, misy klozetowe, zlewozmywaki, umywalki łącznie z syfonami, baterie, zawory czerpalne i inne urządzenia sanitarne, w które mieszkanie jest wyposażone, łącznie z ich wymianą. Lokator naprawia i konserwuje również osprzęt i zabezpieczenie instalacji elektrycznej, pieców węglowych i akumulacyjnych lub zużytych elementów, przewodów odpływowych, urządzeń sanitarnych, pionów zbiorczych, etażowego centralnego ogrzewania. Obciąża go również jego wymiana, ale tylko wówczas, gdy nie było zainstalowane na koszt gminy. Najemca maluje (tapetuje) też ściany, drzwi i okna (od wewnętrznej ściany), wbudowane meble, a także zabezpiecza przed korozją urządzenia kuchenne, sanitarne i grzewcze oraz naprawia tynki. Przepisy dopuszczają jednak ustalenie innych zasad niż te wymienione w art. 6a i b ustawy, ale tylko w zasobach, które nie są publiczne, a więc np. w prywatnych kamienicach. [srodtytul]Jak wygląda praktyka [/srodtytul] Tak to wygląda w przepisach. Rzeczywistość jest często inna. Właściciele nie mają bowiem za dużo pieniędzy. Najlepiej jest w spółdzielniach (patrz opinia). Gminy czy właściciele prywatnych kamienic ograniczają się do niezbędnych napraw w budynku, bo nie mają pieniędzy na solidne remonty. Wprawdzie kodeks cywilny daje lokatorom prawo dochodzenia od właściciela, by naprawił to, co nakazują przepisy (art. 663 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=CCDB442393D9F853F7A57DA788221050?id=70928]kodeksu cywilnego[/link]), rzadko jednak z tego korzystają. Trzeba bowiem pójść do sądu, a to kosztuje i postępowanie trwa bardzo długo. Lokator, który się na to zdecyduje, powinien wyznaczyć właścicielowi termin dokonania prac, i to niezwłocznie po powstaniu takiej konieczności (np. kiedy popsuje się instalacja). Jeśli właściciel się do tego nie dostosuje i nie wyremontuje, to lokator może sam przeprowadzić prace, a potem obciążyć go kosztami. Najemcy muszą jednak udowodnić, że naprawa była niezbędna. A to nie takie proste. [ramka][b]Opinia: Michał Tokłowicz wiceprezes PSM[/b] Staramy się, żeby regulamin Poznańskiej Spółdzielni Mieszkaniowej był zgodny z ustawą o ochronie praw lokatorów, chociaż art. 6a i b mówią wyraźnie o wynajmujących i najemcach, a nie lokatorach, a przecież tymi ostatnimi są posiadacze lokatorskich i własnościowych praw do lokali. Według tego przepisu wymiana stolarki okiennej to obowiązek właścicieli. Przyjęło się jednak w naszej spółdzielni, w innych też, że spółdzielnia i lokator płacą po połowie. Zawsze też spółdzielca ma do wyboru, czy wymienia sam, a spółdzielnia daje mu pieniądze, czy też odwrotnie. Jeżeli lokator decyduje się na nas przerzucić ten obowiązek, to nigdy nie bierzemy pieniędzy za robociznę. Zdecydowanie więc ta druga opcja bardziej się mu opłaca. [/ramka] [i]Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki[mail=r.krupa@rp.pl]r.krupa@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL