fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Palikot kontratakuje

Janusz Palikot
Fotorzepa, Dariusz Gorajski
Paweł Majewski
Premier toleruje niejasne finanse Janusza Palikota, bo ma wobec niego dług wdzięczności - sugeruje PiS. - Czekamy na działania prokuratury - zapewnia PO.
Dzisiejszy "Dziennik" napisał, że do Palikota z anonimowych spółek w rajach podatkowych płyną milionowe pożyczki, a poseł PO twierdzi, że nie wie, kto jest właścicielem firm będących źródłami gotówki. [i]Więcej o sprawie czytaj [link=http://www.rp.pl/artykul/16,312463_Karaibski_majatek_Palikota.html" "target=_blank]tutaj[/link].[/i]
Chlebowski przyznał w RMF FM, że z artykułu wynika, iż Palikot może ukrywać pieniądze przed swoją byłą żoną. - Gdyby tak było, to z pewnością byłby koniec każdego polityka, bo ten mechanizm opisywany w dzisiejszej gazecie brzmi bardzo poważnie i rzeczywiście, gdyby to miało okazać się prawdą, to w każdym przypadku - nie tylko jeśli chodzi o Janusza - byłby to koniec w polityce - oświadczył szef klubu PO.
[srodtytul]Nie będzie zawieszenia w klubie[/srodtytul]
Zastrzegł jednak, że nie ma dziś powodów, by zawieszać Palikota w prawach członka klubu PO lub wyrzucać go z partii. Zaznaczył, że trzeba poczekać na efekty postępowania prokuratorskiego.
Na doniesienia zareagowało PiS. Prezes partii Jarosław Kaczyński zażądał wyjaśnień od Donalda Tuska. - Albo jest tak, że to są jego własne pieniądze, tylko zostały ukryte w sposób nielegalny i można mówić o szeregu przestępstw, albo też to są pieniądze kogoś, kto z niewiadomych względów finansuje pana Palikota - stawiał tezy były premier.
Politycy PiS zarzucają premierowi Tuskowi, że kampania promocyjna jego książki była finansowana przez Palikota, choć nie było to opłacalne z biznesowego punktu widzenia. - Dlaczego pan premier toleruje Janusza Palikota w swoim otoczeniu, czy ma wobec niego dług? - pytał Tomasz Dudziński z PiS.
[srodtytul]Palikot odwraca oskarżenia[/srodtytul]
- Pan Jarosław Kaczyński lubi zajmować się konfliktami małżeńskimi. Ostatnio alimentami, teraz konfliktami o pieniądze przy rozwodzie posła Palikota. Ja się tym nie zajmuję - bagatelizował sprawę premier Donald Tusk.
W oświadczeniu przesłanym do mediów Palikot zapowiedział, że skieruje do prokuratury sprawę przeciwko autorom tego tekstu oraz Romanowi Giertychowi. Polityk chce również odebrać Giertychowi prawo do wykonywania zawodu adwokata (reprezentuje on żonę posła - red.). Palikot zasugerował, że tekst "Dziennika" opiera się na tajnych dokumentach, do których Giertych miał dostęp w prokuraturze. [i]Więcej o sugestiach posła Palikota czytaj [link=http://www.rp.pl/artykul/312573.html]tutaj[/link].[/i]
[ramka][b]Z bloga Janusza Palikota:[/b]
Wczoraj o 10:53 otrzymałem maila z żądaniem przekazania odpowiedzi na pytania „do godziny 15:30”. Byłem daleko poza domem, pomyślałem - co będzie jak się spóźnię? Co będzie, jeśli wyślę im komplet informacji o 15:31? Uwzględnią prośbę - urzędnicy śledczy - czy odrzucą? A jeśli bawię z Giertychem na Curacao i nie zdążę na czas odpowiedzieć, to co? Poczekają na odpowiedź 24 godziny, zgodnie z moim oczekiwaniem? Nie poczekają. Bo przecież nie chodzi o to, by złapać króliczka…[/ramka]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA