Kraj

Tajemniczy sondaż PiS

Według sondażu we Wrocławiu prof. Ryszard Legutko przegrywa z Beatą Kempą, w Łodzi Urszula Krupa z Januszem Wojciechowskim, a w Poznaniu Konrad Szymański z Adamem Hofmanem
Fotorzepa, BS Bartek Sadowski
W partii głośno o badaniu, w którym w trzech okręgach „jedynki” przegrywają z kandydatami z dalszych miejsc. Władze PiS: takiego sondażu nie ma
Na tydzień przed końcem kampanii wyborczej kandydatów PiS zelektryzowała informacja o wynikach wewnętrznego sondażu – ustaliła “Rz”.
– W badaniu sprawdzaliśmy procentowe poparcie dla PiS oraz dla naszych poszczególnych kandydatów – potwierdza polityk tej partii. Jak mówią działacze tego ugrupowania, sondażowe dane wskazują, że w dziesięciu z 13 okręgów wyborczych “jedynki” nie muszą się obawiać wewnątrzpartyjnej konkurencji. Ale w trzech okręgach pierwsi na listach przegrywają z kandydatami z dalszych miejsc: w Łodzi Urszula Krupa z Januszem Wojciechowskim, we Wrocławiu prof. Ryszard Legutko z Beatą Kempą, w Poznaniu Konrad Szymański z Adamem Hofmanem. Jak ustaliła “Rz”, informacje o takich wynikach dotarły do części kandydatów.
– Nie widziałem, ale słyszałem o nim – mówi o badaniu Hofman. – Cieszę się, że ludzie mnie doceniają. Ale do wyników sondażu nie przykładam większej wagi. Wszystko rozstrzygnie się przy urnie wyborczej. O sondażu słyszał też Szymański: – Wydaje mi się, że jest bardzo mało wiarygodny – ocenia. Jak wyniki komentuje Beata Kempa, która wyprzedza prof. Legutkę? – Wielką ambicją wrocławskiego PiS jest wziąć dwa mandaty – odpowiada. Ale choć o wynikach badania jest w PiS głośno, władze ugrupowania twierdzą, że go nie ma. – Nie zlecaliśmy sondażu ani wewnętrznego, ani zewnętrznego – mówi “Rz” wiceprezes PiS Adam Lipiński. [wyimek]PiS miał badać poparcie dla swojej partii i poszczególnych kandydatów [/wyimek] – Zrobienie sondażu, który uwzględnia wszystkie grupy docelowe w całym kraju, jest bardzo kosztowne, a na tydzień przed wyborami modyfikacja kampanii byłaby trudna. Taki sondaż nie miałby sensu – przekonuje jeden z członków Zarządu Głównego PiS. Innego zdania są eksperci. – To etap kampanii, w którym takie sondaże powinno się robić – uważa Joanna Gepfert, specjalistka ds. politycznego PR. – Można jeszcze dokonać zmian w strategii wyborczej w tych okręgach, gdzie wyniki nie są zadowalające. Znawca marketingu politycznego Eryk Mistewicz podkreśla: – Mówienie, że na tym etapie nie przeprowadza się takich sondaży, to albo dowód dyletanctwa i wywieszenie białej flagi, albo odwrotnie: świetnego profesjonalizmu i ukrywania na zewnątrz, nad czym pracuje sztab. Na prawdziwość sondażu może wskazywać fakt, że jego wyniki są podobne do analizy przygotowanej dla “Rzeczpospolitej” przez dr. Jarosława Flisa, politologa z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Oparł się on na wynikach badania GfK Polonia z 6 – 8 maja przeprowadzonych dla “Rz”. W tym sondażu również Kempa wyprzedzała prof. Legutkę, a Hofman – Szymańskiego. Jak uściślił w rozmowie z “Rz” polityk PiS z Dolnego Śląska, badania przygotowała grupa tzw. call-center działająca w sztabie Prawa i Sprawiedliwości na Nowogrodzkiej.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL