fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Teatr

Walka festiwalu z kryzysem

Projekt plakatu: Jacek Yerka
Materiały Promocyjne
Mimo przeciwności losu, a nawet widma likwidacji, festiwal Dwa Teatry jednak się odbędzie. I to jest dobra wiadomość. Niestety, w czasach kryzysu, który nie ominął kultury i mediów publicznych, o inne pozytywne informacje trudno.
– Budżet Teatru Telewizji został zmniejszony o około 20 procent – mówi Wanda Zwinogrodzka, dyrektor Teatru TV. – Konieczne były cięcia kosztów poszczególnych inscenizacji. Poczyniliśmy jednak oszczędności w taki sposób, by zachować dotychczasowy rytm dwóch premier w miesiącu.
Nie lepiej dzieje się na radiowej scenie: – Czymś, co budzi moje największe zaniepokojenie, jest brak na festiwalu słuchowisk z wielu rozgłośni regionalnych – dodaje Andrzej Brzoska, zastępca dyrektora Teatru Polskiego Radia.
– I to takich, które wcześniej były ważnymi przystaniami dla radiowego teatru.
Czy zatem warto w okresie kryzysu organizować konkursowy przegląd najlepszych przedstawień i słuchowisk. Częściowo na to pytanie odpowiedział sam Andrzej Brzoska, twierdząc, że to okazja, żeby spojrzeć za siebie i ocenić, co udało się zrobić w minionym roku. Wobec skrócenia imprezy o jeden dzień konkursowe prezentacje będą szczególnie intensywne. Czas festiwalu to także dobry okres do promocji telewizyjnej i radiowej sceny, zarówno na obu antenach jak i w Sopocie. Służyć będą temu liczne, choć nie tak bogate jak w minionych latach, imprezy towarzyszące. Widzowie znów spotkają się ze znakomitymi aktorami. Wielki też nacisk położono w tym roku na walory edukacyjne imprezy, pobudzenie teatralnych zainteresowań najmłodszych.
Dziewiąta edycja festiwalu dedykowana jest Krzysztofowi Zaleskiemu
i widać to w programie festiwalowych prezentacji. Zmarły w ubiegłym roku wybitny reżyser i aktor w wywiadzie dla „Rz” mówił: „W Teatrze Polskiego Radia coraz wyraźniej zaznacza się obecność polskiej literatury. Bardzo mi na niej zależy, ale nie mam pewności, czy ktoś za chwilę nie zarzuci nam nacjonalizmu. Niemcy czy Francuzi promują swoją kulturę, gdzie tylko mogą.
A państwo polskie, niestety, nie prowadzi żadnej polityki kulturalnej. Chciałbym, by radiowa scena stała się domem rodzimych pisarzy, dramaturgów, poetów”.
Krzysztofowi Zaleskiemu jako dyrektorowi Teatru Polskiego Radia udało się nadać mu bardzo wysoką rangę i artystyczny poziom. W ubiegłym roku przegrał walkę z rakiem, a „polski teatr i film straciły artystę, który nie bał się głosić własnych poglądów. Człowieka z charakterem”, jak napisał o nim Krzysztof Feusette.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA