Biznes

Pieniądze zaczną się za rok

Fotorzepa, Kuba Kamiński Kub Kuba Kamiński
Zamówienia publiczne w telekomunikacji. Operatorzy nie spodziewają się dużych kontraktów w najbliższym czasie. Wielkie projekty mogą wystartować dopiero w przyszłym roku
Jednostki publiczne wydają co roku około 2 mld zł na usługi telekomunikacyjne. Większość tego rynku jest w rękach Telekomunikacji Polskiej. I w najbliższym czasie wiele się nie zmieni.
- Wielkich przetargów w tym roku nie będzie. Niedawno zostało ogłoszonych kilka o wartości kilku milionów złotych każdy – mówi Dariusz Terlecki, członek zarządu operatora Crowley Data Poland. Przetargi na budowę sieci transmisji danych ogłosiły Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej (ok. 3 – 4 mln zł), Państwowa Inspekcja Pracy (2 mln zł) oraz Sąd Apelacyjny w Gdańsku (ok. 4 mln zł). Przetarg na IMiGW umiarkowanie interesuje operatorów alternatywnych. Instytut potrzebuje podłączyć do sieci placówki – np. na Kasprowym Wierchu – do których dostęp ma w zasadzie tylko TP. Państwowa Inspekcja Pracy natomiast narzuciła drakońskie kary za opóźnienie realizacji sieci (15 tys. zł dziennie) i niedotrzymanie jakości usług (700 tys. zł). Operatorzy już szykują się do oprotestowania warunków zamówienia. Za najatrakcyjniejszy uchodzi kontrakt dla gdańskiej apelacji. Można się spodziewać, że sądownictwo będzie w tym roku aktywnym zleceniodawcą, ponieważ przetargi na budowę sieci transmisji danych ogłosić ma jeszcze 17 apelacji. Łącznie ich zamówienia mogą osiągnąć wartość 70 – 80 mln zł. To pokłosie niesławnego zamówienia na kompleksową sieć teleinformatyczną, jakie w 2004 r. złożyło Ministerstwo Sprawiedliwości. Po dwóch latach sporów sądowych przetarg został unieważniony i rozpisany na nowo.
Wielkie pieniądze dla branży telekomunikacyjnej przyniosą natomiast wojewódzkie projekty budowy szerokopasmowych sieci telekomunikacyjnych. – W tym roku nie spodziewałbym się jeszcze wiele. Na czas realizacji tych projektów największy wpływ mają procesy zamówień publicznych, notyfikacji projektów w Komisji Europejskiej i wreszcie uzyskania pozwoleń na budowę – mówi Krzysztof Heller, współwłaściciel firmy Infostrategia, zaangażowanej w budowę sieci wojewódzkich. Nawet po najbardziej zaawansowanym województwie małopolskim operatorzy nie spodziewają się w tym roku niczego więcej niż zamówienia na projekt sieci. Kontrakty na budowę mogą się zacząć w przyszłym roku. Małopolska wyda docelowo ok. 200 mln zł, w większości z unijnej dotacji. Wartość projektu w pięciu województwach Polski wschodniej szacowany jest na ponad 1 mld zł. Pozostałe w większości są dopiero na etapie inwentaryzacji zasobów telekomunikacyjnych. Łącznie wszystkie wydadzą na inwestycje telekomunikacyjne 4 – 5 mld zł.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL