fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Analizy

Köhler potrzebny CDU

Angela Merkel czeka z niepokojem na reelekcję prezydenta. Jego porażka mogłaby zostać zinterpretowana jako wyraz słabości niemieckich konserwatystów i samej kanclerz
Mieli być Rolling Stonesi, ale skończyło się na Udo Jürgensie, który wraz innymi gwiazdami niemieckiej estrady bawić będzie w sobotę Niemców świętujących pod Bramą Brandenburską 60. rocznicę uchwalenia konstytucji. W trakcie festynu z pobliskiego gmachu Reichstagu wyjdzie świeżo wybrany przez Zgromadzenie Narodowe prezydent Niemiec. Media nie mają wątpliwości, że będzie nim dotychczasowy szef państwa Horst Köhler.
– Zobaczymy – mówi kandydatka SPD Gesine Schwan, która na przekór wszystkim twierdzi, że ma spore szanse na wybór. Zapowiada, że jeśli zostanie wybrana, jako prezydent Niemiec wygłosi po polsku przemówienie w Sejmie z okazji 70. rocznicy wybuchu wojny.
Na powtórny wybór Köhlera czeka z niecierpliwością kanclerz Angela Merkel. To ona, jeszcze jako szefowa opozycji i przewodnicząca CDU, przeforsowała kandydaturę mało znanego w Niemczech szefa Międzynarodowego Funduszu Walutowego na prezydenta. Jak twierdzi dobrze poinformowany tygodnik „Spiegel”, ma go już jednak dosyć, bo prezydent buduje swą popularność jej kosztem. Jednak zwycięstwo Köhlera jest CDU/CSU potrzebne, bo już we wrześniu Niemców czekają wybory do Bundestagu: porażka kandydata chadecji mogłaby zostać zinterpretowana jako wyraz słabości ugrupowania niemieckich konserwatystów i samej pani kanclerz.
Szefowa rządu obudziła się więc z politycznego letargu i ruszyła w Niemcy. Nie zabrakło jej także w Detmold, świętym miejscu dla niemieckich patriotów, gdzie dokładnie dwa tysiące lattemu germański wódz Arminiusz rozgromił rzymskie legiony, co – wbrew prawdzie historycznej – uważane jest za początek niemieckiej państwowości. Jej współczesną formą są zjednoczone od20 lat Niemcy przygotowujące się do hucznego świętowania – jesienią tego roku – 20. rocznicy obalenia muru ber- lińskiego.
Czy Angela Merkel będzie jeszcze wtedy kanclerzem? – Jest prawie pewne, że tak. Pytanie tylko, jaka będzie koalicja rządowa – zastanawia się Gerd Langguth, biograf kanclerz. Na to pytanie zna już odpowiedź Guido Westerwelle, szef liberalnej partii FDP. – Przedstawia się już niemal oficjalnie jako przyszły minister spraw zagranicznych – twierdzi jeden z zagranicznych dyplomatów w Berlinie. Westerwelle zapowiada „przełamanie podziałów” między Polską i Niemcami i wybiera się jeszcze przed wyborami do Warszawy, by wyjaśnić, co dokładnie ma na myśli. Na razie wiadomo, że w sporze o Erikę Steinbach zajmuje stanowisko zbliżone do polskiego. Jest przekonany, że chadecja i liberałowie zdobędą we wrześniowych wyborach większość w Bundestagu. Wydają się to potwierdzać badania opinii publicznej. –Socjaldemokraci wypadają w samych wyborach lepiej niż w przedwyborczych sondażach – ostrzegają analitycy, nie wykluczając kontynuacji obecnej koalicji SPD z CDU/CSU.
Nieco światła na obecny układ sił politycznych rzucą zapewne wyniki wyborów do Parlamentu Europejskiego, tym bardziej że towarzyszyć im będą wybory samorządowe w wielu niemieckich landach. Przed pięcioma laty chadecja uzyskała wyraźną przewagę nad SPD.
– Wielu wyborców oddało jednak wtedy głosy przeciwko polityce liberalizacji rynku pracy Gerharda Schrödera – przypomina gazeta „Frankfurter Allgemeine Zeitung”. Dzisiaj jednak SPD jestpartnerem koalicyjnym CDU/CSU, co bardzo zmienia postać rzeczy.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA