Świat

Nie dla planów prezydenta

Guantanamo – w drodze na przesłuchanie (zdjęcie z 2002 r.)
AP
Klęska Obamy: Kongres USA nie chce sfinansować zamknięcia Guantanamo
Barack Obama, który już w pierwszych godzinach swej prezydentury ogłosił zamiar zamknięcia więzienia dla terrorystów w amerykańskiej bazie w Guantanamo na Kubie, ma wielkie problemy z realizacją swego planu. Największą kłodę rzucił mu pod nogi kontrolowany przez jego własną partię Kongres. W zeszłym tygodniu Izba Reprezentantów, a wczoraj Senat (większością głosów 90 do 6) postanowił odmówić administracji 80 mln dolarów na pokrycie kosztów zamknięcia obozu.
Kongres uzasadnił swą odmowę brakiem szczegółów tej operacji. – Wystąpienie z prośbą o konkretną sumę bez żadnego planu było pomyłką – stwierdziła wpływowa demokratyczna senator Dianne Feinstein. Przeciw propozycji Obamy, który z zamknięcia Guantanamo uczynił jeden z głównych punktów swej niedawnej kampanii wyborczej, wystąpili zgodnie republikanie i demokraci, którzy obawiają się reakcji swych wyborców na przyjęcie aresztantów na amerykańskiej ziemi.
– Nie chcemy ich tutaj – oświadczył wczoraj przywódca demokratów w Senacie Harry Reid. Sprzeciw opinii publicznej i polityków dotyczy jednak nie tylko transferu aresztantów do pilnie strzeżonych więzień w USA. Zgłoszony we wtorek projekt ustawy w tej sprawie stwierdza: byli wrodzy bojownicy nie mogą być wypuszczeni na wolność w Stanach Zjednoczonych. Kongresmeni nie chcą się zgodzić nawet na przyjęcie w Ameryce grupy ujgurskich więźniów, wobec których już dawno wycofano wszelkie zarzuty, ale którzy nie mogą wrócić do Chin ze względu na grożące im tam prześladowania. Zdając sobie sprawę, że bez przełamania tych oporów trudno będzie zamknąć Guantanamo do stycznia przyszłego roku, prezydent postanowił podjąć próbę przekonania sceptyków. Już dziś ma przedstawić bardziej szczegółowy plan zamknięcia aresztu. Działania Obamy utrudnić może dodatkowo orzeczenie sądu federalnego w amerykańskiej stolicy. Według sądu rząd może przetrzymywać bezterminowo (czyli bez procesu) tylko członków al Kaidy, ruchu talibów lub związanych z nimi grup. Reszcie przysługuje prawo do procesu.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL