Styl życia

Kiedy logo wpadnie w oko

Propozycja Soni Rykiel na wiosnę 2009 r.
EAST NEWS
Okulary. Słońce ładnie świeci, ale szkodliwe promieniowanie atakuje nasze oczy. Chroniąc je poprawiamy sobie image
– Okulary przeciwsłoneczne dodają nam tajemniczości, szyku, urody, a przy tym są piękne – mówi Kora, która nie wychodzi bez nich z domu. Przez lata były stałym elementem jej scenicznego stroju. – Ale teraz już nie są. Służą mi przede wszystkim jako ochrona przed słońcem.
Jednak dla wielu są stylowym gadżetem. – Jednym z najważniejszych – oprócz torebki i butów – akcesoriów, które podkreślają charakter osoby. Traktuję je jako uzupełnienie stroju i zakładam tylko wtedy, gdy razi mnie światło – mówi Lidia Popiel, modelka, fotograf. Co sezon jednak zmieniają się trendy, za którymi podążaja klienci. – Jest takie powiedzenie: rzeczy modne są zawsze piękne, a niemodne zawsze brzydkie – śmieje się Lidia Popiel i dodaje: – Nie trzymam się tego kurczowo. Ale to prawda, że rzeczy modne dają powiew świeżości.
[srodtytul]W stylu retro i aviator[/srodtytul] Hitem tego lata są oprawy kolorowe, duże, o owalnych lub kwadratowych kształtach, z nausznikami bardzo szerokimi lub... wąskimi. Okulary nawiązujące do lat 60. i 70., modne właściwie od trzech sezonów. Za takimi chowała się w 1969 roku Małgorzata Braunek w filmie „Polowanie na muchy” czy w 1961 Audrey Hepburn w „Śniadaniu u Tiffany’ego”. Moda lubi come-back, jednak zawsze uwspółcześniony. Dotyczy to wzorów, kolorystyki i materiałów oraz nowych technologii optycznych. – Popularnym wśród dużych okularów jest słynny model Wayfarer marki Ray-Ban. – To klasyk nad klasykami. Zagrał w niejednym filmie. Noszą go gwiazdy. Wielu młodych o nie pyta. Wprawdzie nie wszystkim w nich do twarzy, ale nie o to chodzi – uśmiecha się Iwona Szymaniak, dyrektor sieci Optical Center w Lublinie. – W stylu retro dominują czernie i brązy, ale pojawiają się też modele w czerwieni, fiolecie, szarości i bieli dla osób bardziej ekstrawaganckich – mówi Magdalena Krupa, dyrektor salonu Vision Express w Warszawie. – Elegancka czerń zawsze sprawdza się w okularach przeciwsłonecznych, ale w tym roku jest więcej kolorów. Ale są też delikatniejsze odcienie – dyskretne pastele, beże nadające romantyczny wygląd – dodaje właściciel Salonów Optycznych Zdzisław Robak. Ponadczasowe są okulary typu aviator, czyli tak zwane pilotki – metalowe, duże, z podwójnym mostkiem i opuszczonymi zausznikami. Występują w wielu odmianach i kolorach. – Bez tego modelu nie może się obejść żadna męska kolekcja przeciwsłoneczna – mówi Zdzisław Robak. – Ich kształt pozostaje prawie niezmieniony, soczewki są w kształcie łzy lub motylich skrzydeł, kilkakrotnie większe od oka – dodaje Iwona Szymaniak. Pierwsze pilotki pojawiły się pod marką Ray-Ban już w 1937 roku. Do nosicieli tego designu należeli John Lennon i Freddie Mercury, a dziś są – Madonna, Angelina Jolie i Brad Pitt. Ogromne damskie oprawy na pół twarzy, tzw. płyty, modne w ubiegłych sezonach należy tego lata schować do szuflady. Chociaż... – Dzisiaj nie ma jednej narzuconej linii, moda jest eklektyczna – mówi Kora. W kolekcjach okularów światowych marek każda proponuje nieco inny styl. Prada uwodzi elegancją i dyskrecją. Bulgari i Versace lubią się wyróżniać i traktują okulary dla kobiet jak biżuterię – złoty kolor, kryształki, cyrkonie dają wrażenie luksusu. Z perłami (jedną lub dziewięcioma w zauszniku) nie rozstaje się od lat Chanel. – Okulary niektórych marek nadal migoczą, ale jest mniej przepychu. Dyskretniej wkomponowane jest logo w zauszniki – mówi Iwona Szymaniak. Nawet logo Dolce & Gabbana, zwykle bijące po oczach, wydaje się delikatniejsze. – Dla mnie okulary przeciwsłoneczne muszą być proste, bez wielkiego logo. Podobają mi się w matowej, stalowej oprawie Dolce & Gabbana i Chanel z jedną perłą w nauszniku. Ta perła to cudowny smaczek. Drugi sezon noszę też okulary Diora w cienkiej metalowej oprawie wykończone kilkoma kryształkami i cieszę się tą błyskotką – mówi Lidia Popiel. W tym roku pojawiła się na rynku elitarna amerykańska marka Chrome Hearts. Wykorzystuje niespotykane materiały, m.in. skórę, z której zaplata zauszniki. Jej znakiem jest krzyż celtycki – talizman na szczęście. Najwięcej okularów bez ozdób, o leciutkiej konstrukcji, metalowych, choć też z tworzywa, proponuje Ray-Ban. Wybierają je – podobnie jak markę Tag Heuer, Ferrari czy popularną Polaroid – mężczyźni, młodzi i aktywni. – Okulary z soczewkami polaryzacyjnymi lub fotochromowymi i antyrefleksem doceniają sportowcy, a z filtrem Blue Blocker zalecane są zwłaszcza kierowcom prowadzącym auto o zmroku lub w brzydką pogodę – mówi Zdzisław Robak. Do większości opraw przeciwsłonecznych montuje się barwione soczewki korekcyjne. [srodtytul]Okulary warte inwestycji[/srodtytul] Ceny markowych okularów przeciwsłonecznych wahają się od 500 zł do nawet 5000 zł. – Mam dużo niemarkowych okularów, bo mi tak bardzo na marce nie zależy. Najważniejsze, by były lekkie, wygodne, piękne i miały dobre szkła – mówi Kora i dodaje: – Nie podobają mi się okulary z wyeksponowanym logo. Epatowanie ceną uważam za nieeleganckie. Najtańsze, made in China, oferują stragany, stacje benzynowe, ale też sklepy znanych marek odzieżowych. Okulary za 20 – 30 zł rzadko mają dobre filtry UV, jeśli w ogóle. Kiedy patrzymy przez szkła tylko przyciemnione, źrenice rozszerzają się i absorbują jeszcze więcej szkodliwych promieni. Uzyskujemy efekt odwrotny – zamiast chronić oczy, narażamy je na uszkodzenie. Zero jakości, zero bezpieczeństwa. Warto zainwestować i kupić u specjalistów. Tylko wtedy możemy być pewni, że będą mieć idealnie dobrany rozstaw źrenic przy korekcji, dobre szkła i filtry UV. – Dziś nosimy okulary przeciwsłoneczne do wszystkiego. Nie wyobrażam sobie w nich jedynie panny młodej – mówi stylista Tomasz Jacyków.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL