Podatki

Odliczyłeś ulgę, pokaż, że masz dzieci

Wypełnianie PIT-a
Fotorzepa, MW Michał Walczak
Fiskus kontroluje rodziców, którzy skorzystali z ulgi na dzieci. Szczególnie interesują go podatnicy, którzy uzyskali wysoki zwrot, rodzice rozwiedzeni, a także ci, których pociechy są już studentami
Fiskus interesuje się tą ulgą, ponieważ odliczenia są w niej najwyższe – od podatku można odjąć aż 1173,70 zł na każde wychowywane dziecko. W rozliczeniu za 2007 r., kiedy została wprowadzona, skorzystało z niej ok. 4 mln podatników. Łącznie odliczyli prawie 5,5 mld zł.
[srodtytul]Zwrot pod lupą [/srodtytul] Jak informuje Monika Sala-Szczypińska z Izby Skarbowej w Krakowie, fiskus przeprowadza czynności sprawdzające zwłaszcza wtedy, gdy z zeznania wynika wysoka kwota zwrotu. Gdy okaże się odliczona nieprawidłowo, rodzic może albo złożyć korektę i dopłacić podatek, albo zostanie wszczęte w jego sprawie postępowanie podatkowe, którego celem będzie określenie wysokości zobowiązania.
Wojciech Piotrowski, doradca podatkowy w KPMG, przypomina, że w tym roku nie trzeba było podawać w PIT/O nr PESEL dziecka ani innych danych. – Teraz fiskus sprawdza informacje, które podatnicy mogli umieścić w zeznaniu – mówi. Kto może zostać wezwany? Każdy, kto ma prawo do ulgi. Dotyczy to osób, które wychowują dzieci niepełnoletnie, studentów do 25. roku życia oraz dzieci bez względu na wiek, które pobierają zasiłek pielęgnacyjny lub rentę socjalną. Rodzic może więc przedstawić odpis aktu urodzenia lub zaświadczenie o uczęszczaniu pełnoletniego dziecka do szkoły. Z sygnałów od czytelników wynika, że urzędy najczęściej sprawdzają prawo do odliczenia na dzieci powyżej 18. roku życia. Warto, by student wcześniej postarał się o zaświadczenie z uczelni – polskiej lub zagranicznej. To ostatnie należy przetłumaczyć na język polski. Jak podkreśla Damian Kubiś, doradca podatkowy w TPA Horwath, konieczne może być udokumentowanie dochodów dzieci pełnoletnich, np. poprzez przedstawienie PIT-11 (informacji od płatnika) czy też rocznego zeznania PIT-37 (praca) lub PIT-38 (dochody z giełdy). Rodzice tracą bowiem prawo do ulgi, jeśli pociecha zarobiła w 2008 r. więcej niż 3088,68 zł. Nie chodzi tu o kwotę 3091 zł, czyli dochód niepowodujący obowiązku zapłaty podatku. Dwa złote różnicy mogą powodować utratę odliczenia, o czym przekonał się jeden z czytelników. W rozliczeniu za 2008 r. limit ten nie dotyczy jednak dzieci, które płacą ryczałt lub podatek liniowy. Luka w przepisach sprawiła, że część osób skorzystała z ulgi nawet przy wyższych dochodach dziecka. – Teraz jednak mogą być wnikliwie sprawdzeni przez urząd. Bardzo prawdopodobny jest spór z fiskusem – mówi Damian Kubiś. [srodtytul]Problem po rozwodzie[/srodtytul] Rodzice mogą dowolnie podzielić się ulgą, ale nie odliczą podwójnej kwoty. Problemy mają osoby rozwiedzione lub w separacji. Ulgę odlicza ten, u kogo dziecko faktycznie mieszka. Ojciec może np. odliczyć kwotę za dwa miesiące, jeśli w tym czasie opiekował się synem lub córką, a matka za pozostałe dziesięć miesięcy. Zdarza się jednak, że rodzice nie mogą się w tej kwestii porozumieć i oboje twierdzą, że dziecko przebywało u nich przez większość roku. W takim przypadku urząd zażąda orzeczenia sądu określającego sposób opieki nad dzieckiem. – Problem może powstać, gdy nie ma decyzji sądu co do czasu opieki – dodaje Kubiś. [ramka][b]Opinia: Adam Bartosiewicz, doktor nauk prawnych, współautor komentarza do ustawy o podatku PIT [/b] Ulga na dzieci pozwala znacznie obniżyć podatek. Nic więc dziwnego, że urzędy weryfikują prawo do odliczenia. Rodzice powinni zawczasu przygotować stosowne dokumenty. W wypadku dzieci małoletnich wystarczy akt urodzenia. Dopiero w rozliczeniu za 2009 r. odliczenie będzie proporcjonalne (za poszczególne miesiące roku). W wypadku dzieci pełnoletnich trzeba przedstawić zaświadczenie z uczelni bądź szkoły oraz – jeśli dziecko zarabiało – udokumentować jego dochody. Nie mogą one przekraczać 3088,68 zł z wyjątkiem rozliczenia liniowego i ryczałtowego. Uważać powinny osoby rozwiedzione i w separacji, które dzielą się opieką nad dzieckiem. Jeśli nie mogą się porozumieć co do podziału ulgi, urząd zapewne weźmie pod uwagę orzeczenie sądu określające zasady wykonywania władzy rodzicielskiej i opieki nad dzieckiem.[/ramka] [i]Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: [mailto=m.pogroszewska@rp.pl]m.pogroszewska@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL