fbTrack

Społeczeństwo

Krakowski Marsz Tolerancji w kordonie policji

Fotorzepa, Pio Piotr Guzik
Po raz piąty ulicami Krakowa przeszedł Marsz Tolerancji z udziałem gejów i lesbijek. Ich przeciwnicy bezskutecznie próbowali zagrodzić im drogę na Rynek Główny.Doszło do przepychanek z policją, która zatrzymała 19 osób.
Tym razem marsz był mniej liczny niż w latach poprzednich. Z Placu Wolnica wyruszyło, według naszych szacunków ok. 700-800 osób. Na czele szedł zespół samby ulicznej grając na bębnach i instrumentach perkusyjnych. Domagający się tolerancji dla gejów i lesbijek nieśli kolorowe baloniki i tęczowe flagi. Na tablicach i transparentach napisali m.in.„ Ile jeszcze mamy się ukrywać”,„Lesbijki chcą in vitro” , „Szkoła bez homofobii” ,„Moja córka jest lesbijką” „Gdzie są lesbijki i geje, tam dobrze się dzieje”, „Miłość nie zna płci”. Wśród maszerujących była posłanka SLD Joanna Senyszyn, która kandyduje do Parlamentu Europejskiego w okręgu małopolsko-świętokrzyskim.
Marsz szedł otoczony kordonem policjantów w hełmach , z tarczami i pałkami. Ochraniało go 400 funkcjonariuszy. Na ulicy Grodzkiej dziewięciu młodych ludzi próbowało łańcuchem zagrodzić drogę. Szybko jednak otoczyli ich strażnicy miejscy i przytrzymali by pochód mógł przejść spokojnie. Przeciwnicy gejów mogli tylko wołać w stronę maszerujących: „ Zboczeńcy!” i „Wielkiej Polski moc to my!”. Gdy marsz zbliżał się do Rynku Głównego na torujących mu drogę policjantów poleciały jajka,pomidory, krzesło i plastikowe butelki. Rzucali je młodzi przeciwnicy gejów i lesbijek głównie z Narodowego Odrodzenia Polski. Wcześniej członkowie NOP i Młodzieży Wszechpolskiej zorganizowali w centrum Krakowa swoje kontrmarsze. Doszło do niedużych przepychanek z policją. Do szpitala został zabrany na obserwację potrącony przez demonstrantów 72-letni przechodzień.
Po chwili zamieszania Marsz Tolerancji spokojnie wszedł na rynek. Jego uczestnicy otoczeni kordonem policji skandowali „To-le-ran-cja! To-le-ran-cja! ”. Z drugiej strony kordonu zgromadziło się ok. 150-200 przeciwników marszu. Członkowie NOP mieli tablice z napisami „Zakaz pedałowania” i flagi Falangi. Podskakiwali skandując: „ Kto nie skacze jest pedałem”. Śpiewali: „Każdy to powie, nie chcemy gejów w Krakowie”. Wołali: „Precz z pedalską okupacją”, „Policyjna pała broni dziś pedała”. Grupka młodych narodowców spaliła na rynku flagę Unii Europejskiej i czerwony podkoszulek z sierpem i młotem. Wołali: „Precz z UE” i „Pedofile, pederaści to są unii entuzjaści”. Gdy rozchodzący się uczestnicy Marszu Tolerancji wołali: „Dziękujemy!” ze strony ich przeciwników poleciały okrzyki: „Zboczeńcy!” . [ramka][b]Oświadczenie Archidiecezji Krakowskiej[/b] W związku z organizowanym po raz kolejny w Krakowie „marszem tolerancji”, pragnę wyrazić daleko idące zaniepokojenie. Choć z pozycji prawa parady są dozwolone, to jednak z punktu widzenia moralnego są one nie do zaakceptowania. Towarzyszy im agresywna propaganda. Wbrew bowiem głoszonej tolerancji, marsze te przyjmują postać prowokacji. Stają się formą promocji homoseksualnego stylu życia, który nie ma żadnej przyszłości, gdyż nie jest w stanie zabezpieczyć rozwoju społeczeństwa. Patrząc z perspektywy uniwersalnej moralności ideologia gejowska jest nie przyjęcia. Jednocześnie Kościół odcina się od wszelkiego typu przemocy brutalnie atakujących homoseksualistów. Środkiem działania Kościoła jest dialog prowadzony w oparciu o prawdę. [i]Ks. dr Robert Nęcek Rzecznik Prasowy Archidiecezji Krakowskiej[/i][/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL