• 21.07.2018

Odzieżowe centrum nie poddaje się

Choć z mapy regionu zniknęło w ostatnich latach wiele znanych wytwórni, to Łódzkie jest niewątpliwie nadal zagłębiem polskiego biznesu odzieżowego. Jednak dziś to bardziej krajowe centrum mody i dystrybucji niż produkcji
Do Łodzi od lat jeździ się kupować ubrania. Do eleganckich sklepów - kiedyś na Piotrkowską, dzisiaj do Manufaktury i do czterech ogromnych podmiejskich ośrodków handlowych. Choć, licząc wartościowo, wyższą pozycję zajmuje już w województwie produkcja sprzętu AGD, to wciąż jest to krajowe centrum ubiorów. W regionie zarejestrowane jest 17 tys. firm, które wymieniają jako przedmiot swojej działalności odzież. Inne województwa pozostają pod tym względem daleko w tyle.Jednak pod wspólnym szyldem "branża odzieżowa" funkcjonują tu dziś różne rodzaje przedsiębiorstw. Najliczniejszą grupę stanowią pośrednicy i dystrybutorzy w handlu tymi towarami, a najbardziej znaną - markowe firmy, jak Hexeline, KAN-Tatuum, Monnari, Redan czy Próchnik.[srodtytul]Znane marki[/srodtytul]Do lat 80. łódzką odzieżówkę tworzyły potężne fabryki, zatrudniające po kilka tysięcy osób, zaopatrujące pół Polski - jak na przykład Wólczanka - w koszule, a Próchnik w okrycia....
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL