• 19.07.2018

Autostrada przyciąga kapitał

Liderem inwestycji w województwie wielkopolskim są firmy niemieckie. Widoczny jest także kapitał brytyjski, amerykański, irlandzki czy szwedzki. Łącznie w regionie powstało już około pięciu tysięcy spółek z udziałem zagranicznego kapitału
Zdecydowana większość z nich, bo ponad 80 proc., ulokowała się w Poznaniu i jego okolicach. Oprócz stolicy Wielkopolski inwestorzy chętnie wybierają także tereny położone w bliskim sąsiedztwie autostrady A2 lub te, które są z nią dobrze skomunikowane. Pozostała część województwa, zwłaszcza gminy położone na jego peryferiach, pozostaje inwestycyjną pustynią. Taki obraz jest jednak charakterystyczny dla wielu regionów Polski.
[srodtytul]Atut, który stanowi barierę[/srodtytul] Województwo wielkopolskie zaliczane jest przez ekspertów do grupy trzech regionów o najwyższej atrakcyjności inwestycyjnej w kraju. Przesądziły o tym m.in. takie czynniki jak dostępność komunikacyjna, dobrze rozwinięte otoczenie biznesu, chłonność lokalnego rynku czy poziom rozwoju przemysłu. To głównie dzięki temu swoje inwestycje ulokowały tu takie firmy jak Volkswagen, MAN, Wrigley Company, Bridgestone, Nestle czy Philips.
Jakie są największe bariery w pozyskiwaniu nowych inwestorów? - Paradoksalnie to, co jest największym atutem, stanowi również znaczącą przeszkodę. Chodzi o brak odpowiedniej infrastruktury transportowej, a zwłaszcza rozwiniętej sieci dróg ekspresowych i autostrad oraz linii kolejowych - mówi Łukasz Filipiak, dyrektor biura Stowarzyszenia Gmin i Powiatów Wielkopolski i Centrum Obsługi Inwestora. - Co prawda linii kolejowych nie brakuje, ale wiele z nich jest kompletnie niewykorzystywanych. To trzeba zmienić - dodaje Jarosław Nowak, wiceprezes Wielkopolskiej Agencji Rozwoju Regionalnego. Oprócz tego problemem jest brak odpowiedniej kadry pracowniczej, a także stopniowo rosnąca cena siły roboczej. Lokalne samorządy starają się jednak w inny sposób zachęcać firmy do lokowania swoich inwestycji na ich terenach. - Tereny pod inwestycje są coraz lepiej przygotowane. Uzbrojenie i uregulowanie stanu prawnego stają się już standardem - mówi Łukasz Filipiak. Dodaje, że na potencjalnych inwestorów czekają czasami również zwolnienia i ulgi podatkowe lub obniżona opłata za dzierżawę czy kupno gruntu. [srodtytul]Brak strefy to nie problem[/srodtytul] Specjalne Strefy Ekonomiczne powstawały przede wszystkim na terenach szczególnie dotkniętych negatywnymi skutkami przemian gospodarczych, gdzie poziom bezrobocia (zwłaszcza strukturalnego) był bardzo wysoki. Dlatego też niewiele jest ich w Wielkopolsce, która charakteryzuje się dość dobrym i stabilnym poziomem rozwoju. Mimo to od kilku lat na terenie województwa powstają filie stref - m.in. w Swarzędzu czy Chodzieży. Ich działalność z pewnością ma pozytywny wpływ na pozyskiwanie nowych inwestycji, ale nie ma znaczącego wpływu na ogólną atrakcyjność inwestycyjną całego regionu. Władze samorządowe same potrafią już przygotować odpowiednie tereny, a także zapewnić inwestorom np. ulgi podatkowe od nieruchomości. Jednak w przypadku bardzo dużych inwestycji Ministerstwo Gospodarki zawsze może zdecydować się na stworzenie dodatkowej podstrefy w celu realizacji konkretnej umowy, podobnie jak to miało miejsce w podwrocławskich Kobierzycach. Ta podstrefa została utworzona pod koniec 2005 roku specjalnie po to, aby zrealizować umowy inwestycyjne zawarte pomiędzy polskim rządem a koreańskimi firmami z grupy LG. [srodtytul]Pokazać się w kraju i za granicą[/srodtytul] Już po raz trzeci Wielkopolska Agencja Rozwoju Regionalnego oraz Departament Rozwoju Regionalnego Urzędu Marszałkowskiego zorganizowały program promocji inwestycji "Invest in Wielkopolska 2007". - Poprzednie edycje programu zaowocowały zwiększonym zainteresowaniem naszymi terenami wśród zagranicznych przedsiębiorców, a nasz region jest coraz lepiej rozpoznawalny na świecie - mówi Anna Łuszczewska, dyrektor Centrum Obsługi Inwestora WARP. W tym roku stoisko Wielkopolski można już było zwiedzać na targach w Warszawie (CEPIF), a w październiku planowany jest wyjazd do Monachium na Międzynarodowe Targi Nieruchomości o Przeznaczeniu Gospodarczym Expo Real. To tylko jedna z form promocji. Inne to m.in. katalog inwestycyjny, który adresowany jest do zagranicznych firm zainteresowanych inwestowaniem w regionie. Jego kolportażem zajmują się m.in. polskie i zagraniczne przedstawicielstwa dyplomatyczne. - Do każdego inwestora staramy się podchodzić indywidualnie. Dopasowujemy naszą ofertę do jego konkretnych potrzeb, które wynikają ze specyfiki danej branży, wysokości zainwestowanego kapitału czy strategii rozwoju - wyjaśnia Jarosław Nowak. Dodatkowym bodźcem dla potencjalnych inwestorów jest fakt, że Poznań będzie gościł finalistów Euro 2012. To zachęta dla firm z branży hotelarskiej, gastronomicznej czy usługowej, aby właśnie w Wielkopolsce ulokować swoją inwestycję. Promocja, dobrze przygotowane tereny inwestycyjne i kadry wykwalifikowanych pracowników stanowią magnes przyciągający zagraniczne przedsiębiorstwa. Od kilku tygodni Wielkopolska przeżywa prawdziwy najazd potencjalnych inwestorów, m.in. z Chin, Tajwanu czy Indii. Szczególne zainteresowanie wzbudza branża informatyczno-telekomunikacyjna i obsługi firm. - Mogę jedynie zdradzić, że część tych projektów to inwestycje o bardzo dużej skali - mówi Łukasz Filipiak. To właśnie z myślą o nich rozwijane są bazy naukowo-badawcze oraz poszerzana jest oferta powierzchni biurowych.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL