fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Muzyka

Radosna kohorta z Grazu

Jazz Big Band Graz
Rzeczpospolita, Marek Dusza m.d. Marek Dusza
W czasie, kiedy kryzys zmusza jazzowe orkiestry do rozwiązywania się lub przynajmniej zawieszenia działalności, Jazz Big Band Graz opuszcza mury rodzimej uczelni i rusza w trasę koncertową, by cieszyć swą muzyką fanów w całej Europie. W Polsce wystąpi trzy razy.
Zastanawiające, że dwie czołowe europejskie orkiestry jazzowe pochodzą z Austrii. Bardziej znana od JBBG jest Vienna Art Orchestra. Ale młodszy, bo działający dopiero osiem lat, Jazz Big Band Graz już może poszczycić się sukcesami. Wydał sześć albumów, ma w repertuarze trzy różnorodne programy, występuje ze specjalnymi gośćmi: słynnym wokalistą Kurtem Ellingiem i grupami: Take 6 oraz
New York Voices. Śpiewały z nimi również takie gwiazdy jak Diane Schuur i Jon Hendricks, grał Bob Minzer. Big-band powstał przy największej austriackiej uczelni jazzowej w Grazu. Utworzenie go wydawało się naturalne, ale utrzymanie zespołu przez osiem lat, zapewnienie mu repertuaru, nagrań i trasy koncertowej nie jest zadaniem łatwym. Stroną artystyczną zajmuje się dwóch wybitnych muzyków i pedagogów – niemiecki saksofonista Heinrich von Kalnein i austriacki trębacz Horst-Michael Schaffer.
Do orkiestry angażują wybijających się studentów, ale grają w niej też najlepsi absolwenci szkoły. Na nauki do Grazu jeździ się nie tylko z całej Europy – obok Niemców, Szwajcarów czy Słoweńców grają tu też Amerykanie. Zespół tworzy 17 muzyków i każdy ma możliwość pokazania swoich solistycznych umiejętności. W ubiegłym roku ukazał się album Jazz Big Band Graz zatytułowany „Electric Poetry & Lo-Fi Cookies”. Tytuł intrygujący, wręcz zmuszający do sięgnięcia po płytę i przesłuchania jej. Od razu zaskakuje nowoczesne brzmienie niezbyt pasujące do stereotypu uczelnianych orkiestr ogrywających jazzowe standardy. Warte uwagi są klubowe brzmienia w stylu Gotan Project czy Cinematic Orchestra, ale grane przez rasowych jazzmanów. To oczywiście zasługa aranżacji, ale i wizjonerskich pomysłów liderów orkiestry. Na wielu europejskich scenach, w tym na prestiżowym North Sea Jazz Festival, JBBG był sensacją. Czy stanie się nią w Polsce, przekonamy się niebawem.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA