fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

PiS zmieni strategię wyborczą?

Członkowie władz PiS obawiają się, że w Warszawie Danuta Hübner (PO) i widoczny w mediach Wojciech Olejniczak (SLD) wygrają z Adamem Bielanem. Na zdjęciu z Jarosławem Kaczyńskim w styczniu tego roku
Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
Na listy wyborcze mają trafić znani posłowie. – Bo wygrywają nazwiska – mówi polityk PiS. To odpowiedź na taktykę PO i PSL
Jak ustaliła „Rzeczpospolita”, władze PiS coraz bardziej przekonują się do zmiany przyjętej strategii wyborczej, która zakładała, że obecni posłowie, poza Zbigniewem Ziobrą, w wyborach startować nie będą.
Jeszcze w tym tygodniu o sprawie debatować będzie Komitet Polityczny, a kilka dni później Zarząd Główny PiS. – Na początku przyszłego tygodnia zapadną ostateczne decyzje – mówi „Rz” poseł Adam Lipiński, wiceprzewodniczący partii.
– Trochę goni nas czas, ale wystarczy go, by dokładnie przedyskutować wszystkie kwestie związane z wyborami – przekonuje poseł Jarosław Zieliński, sekretarz generalny PiS. [srodtytul]Nie popełnić błędu Platformy[/srodtytul] Co sprawiło, że liderzy ugrupowania zaczęli zastanawiać się nad zmianą taktyki wyborczej? – Ryzyko, że popełnimy błąd, który w 2005 roku zrobiła PO i przegrała wybory – odpowiada poseł, członek Zarządu Głównego PiS. – Nie wpuściła na listy znanych samorządowców. Tym razem PO stawia na rozpoznawalnych kandydatów. Wczoraj ostatecznie zgodził się reprezentować ją Marian Krzaklewski, były kandydat na prezydenta. Wystartuje na Podkarpaciu. Jego kontrkandydatem z PiS ma być Tomasz Poręba, rzecznik partii w Parlamencie Europejskim. – Tomek to fajny chłop, ale ma jedną wadę. Jest totalnie nieznany. A ludzie głosują na nazwiska – uważa członek Komitetu Politycznego PiS. Członkowie władz partii obawiają się też m. in., że w Warszawie Danuta Hübner (PO) i widoczny w mediach Wojciech Olejniczak (SLD) wygrają z Adamem Bielanem, a w Katowicach Marek Migalski ulegnie Jerzemu Buzkowi (kandydatowi PO). [srodtytul]Centralnie czy lokalnie[/srodtytul] W dodatku na znanych polityków stawia też PSL, np. posłów Stanisława Żelichowskiego, Jarosława Kalinowskiego, Eugeniusza Kłopotka i Andrzeja Grzyba. – Wybory wygrywają nazwiska – podkreśla jeden z czołowych polityków PiS. A obecną strategię ocenia surowo: – To trochę tak, jakbyśmy przeciwko Barcelonie chcieli wystawić drużynę Amatorów Pcim. Część członków Komitetu Politycznego uważa też, że kampania nie powinna być prowadzona centralnie. – W 2007 roku kampania była centralna i przegraliśmy. Teraz trzeba powalczyć w regionie, pokazać, że PiS nie ma takiej gęby, jak urabiają nam media – uważa jeden z członków Zarządu Głównego. Politycy niezadowoleni z poprzedniej kampanii chcą, by teraz postawić na nazwiska znane w poszczególnych regionach i więcej pieniędzy przekazać na działania poza Warszawą. [srodtytul]Palikot idzie do ABW[/srodtytul] Sposób formowania list PiS ostro skrytykował poseł Platformy Janusz Palikot, który uważa, że podczas ich przygotowywania mogło dojść do złamania prawa. – W zamian za czas antenowy czołowe miejsca na listach wyborczych w Łodzi i Lublinie zajmą osoby wskazane przez dyrektora rozgłośni o. Tadeusza Rydzyka – twierdzi Janusz Palikot. Zwrócił się do Krzysztofa Bondaryka, szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, z wnioskiem o skontrolowanie legalności procedury ustalania list PiS. [i]masz pytanie, wyślij e-mail do autorów: [mail=w.wybranowski@rp.pl]w.wybranowski@rp.pl[/mail], [mail=t.niespial@rp.pl]t.niespial@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA