fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

VAT nie służy gospodarce

Ministerstwo Finansów
Fotorzepa, Kuba Kamiński Kub Kuba Kamiński
Resort Finansów rozmawia z Brukselą o VAT od aut dla firm.Branża motoryzacyjna chce całkowitego odpisu podatku przy zakupie samochodu przez firmę
– Co roku firmy kupują w Polsce 170 tys. aut. Średnia cena takiego samochodu to 72 tys. zł. Można więc założyć, że z tytułu VAT od służbowych aut budżet państwa wzbogaca się co roku o 1,8 mld zł – mówi Wojciech Drzewiecki z Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar.
Drzewiecki uważa, że po zniesieniu VAT te same pieniądze wpłynęłyby do państwowej kasy z innych źródeł. – Auto kupione w salonie musi być legalnie serwisowane. Zarabiałyby więc serwisy, które płacą podatki – podaje przykład Drzewiecki. – Poza tym po trzech latach firma z reguły sprzedaje samochód. Wtedy płaciłaby podatek od jego aktualnej wartości. Samar przekonuje, że zniesienie VAT od aut dla firm miałoby też swoje konsekwencje dla osób fizycznych. Sprzedawane przez firmy samochody byłyby bowiem bardziej atrakcyjne od tych sprowadzanych dziś z zagranicy. Na importowane pojazdy Polacy wydają 23 mld zł rocznie. – Po zniesieniu VAT do budżetu wpływałyby podobne kwoty, a na drogach zrobiłoby się bezpieczniej – podsumowuje Drzewiecki.
Z taką argumentacją nie bardzo zgadza się wiceminister finansów Maciej Grabowski. – Taka zmiana nie byłaby neutralna dla budżetu – uważa. – Chcemy zmienić przepisy ustawy o VAT w tym zakresie, ale musimy brać pod uwagę interes państwa i dbać o wpływy, zwłaszcza teraz – wyjaśnia. Wiceminister przyznaje, że rozważane są różne koncepcje i w zależności od tego, którą z nich zaakceptuje Unia Europejska, resort przygotuje zmiany. Pełne odliczanie VAT od aut zakupionych na potrzeby prowadzonej działalności zaproponowali już Czesi. Z kolei Niemcy każdemu podatnikowi, który zezłomuje auto liczące ponad dziesięć lat, przyznają premię wynoszącą 2,5 tys. euro. Zdaniem Mirosława Barszcza, eksperta BCC, nie można wprost założyć, że zmiany w podatkach od razu będą neutralne dla budżetu. Można za to przyjąć, że na drogach będzie bezpieczniej, spadną więc wydatki służby zdrowia. Gospodarka zyska w dalszej perspektywie, gdyż spadną koszty funkcjonowania przedsiębiorstw. – Dziś jednak poważniejszym problemem dla polskiej gospodarki jest kwestia odliczania VAT od paliwa. Kwestię odliczania VAT od samochodów trzeba dyskutować łącznie z zakazem odliczania podatku od paliwa wykorzystywanego do aut służbowych. Umożliwienie odliczenia VAT od paliwa dałoby gospodarce pozytywny impuls, który byłby widoczny niemal natychmiast – uważa ekspert.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA