fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Literatura

Wykopaliska Jasienicy

Paweł Jasienica w Biskupinie w lipcu 1953 r. z wykopanymi naczyniami ceramicznymi
Fotorzepa, Danuta Piotrowska DP Danuta Piotrowska
W edycji dzieł autora „Polski Piastów” wydawanych nakładem Prószyńskiego przypomniana zostaje jedna z mniej znanych prac - "Archeologia na wyrywki"
Premiera tej książki miała miejsce w roku 1956; później praca nie była wznawiana, nic dziwnego więc, że uległa zapomnieniu, w przeciwieństwie do poświęconych tej samej problematy-ce „Świtu słowiańskiego jutra” i „Słowiańskiego rodowodu”. Ciekawe, że sam autor wyżej ją cenił od „Świtu...”.
Paweł Jasienica był nie tylko dziejopisarzem Polski i wytrawnym eseistą historycznym, ale i reporterem. W jego dorobku ważne miejsce zajmują tomy reportażowe właśnie, szczególne, bo zawierające relacje z czasów tak dawnych, że aż trudnych do wyobrażenia, np. sprzed 4500 lat. Ale jednocześnie ze świata bliskiego, przynajmniej w sensie geograficznym, gdyż traktujące o ziemiach polskich, tyle że pra- i wczesnodziejowych.
[srodtytul]Podróże po prowincji[/srodtytul] Archeologia okazać się miała pasją Jasienicy. Pojawiał się wszędzie tam, gdzie prowadzone były prace wykopaliskowe. A podejmowano je wówczas na szeroką skalę w celach – oczywiście – naukowych, ale mając też na uwadze ich aspekt propagandowy w związku z przygotowaniami do obchodów rocznicy tysiąclecia Polski. Autor jeździł więc na Śląsk i na lubelskie Roztocze, na Kurpie i na Opolszczyznę, na Górę Sępią i, naturalnie, do Biskupina. A że był bystrym obserwatorem i pióro miał ostre, nie ograniczał się bynajmniej do opisywania pracy naukowców i studentów, lecz niejako przy okazji szkicował obraz Polski lat 50. Polski prowincjonalnej, położonej z dala od dużych ośrodków miejskich, liżącej rany wojenne, biednej, często zapóźnionej cywilizacyjnie. Będąc w Hrubieszowie, wybrał się np. nad Huczwę, gdzie jego uwagę zwróciło rżysko czerwonawej barwy. Rosła tam, jak się zorientował, sprzątnięta niedawno gryka. Na jednej z najlepszych gleb w Europie, na czarnoziemie! „Nie wiem – pisał, wyraźnie hamując złość – w jaki sposób pogodzić z zasadą planowej gospodarki fakt, że Kurp na zanarwiańskich piaskach i wieśniak nad Huczwą gospodarują według tego samego wzoru, sieją i sadzą to samo. Myślę, że Hrubieszów wtedy dopiero przestanie straszyć zacofaniem i nędzą, kiedy zaczniemy nareszcie naprawdę myśleć o rolnictwie. Miasto zaraz by stanęło na nogi, gdyby na tych polach zamiast gryki, ziemniaków i żyta dojrzewały rośliny przemysłowe”. To jednak, oczywiście, margines książki, której zasadniczym tematem jest archeologia. „Paweł Jasienica – pisze we wstępie Zbigniew Bukowski – bardzo wyraźnie podkreślał wielki wkład i wysiłek badawczy polskich archeologów, którzy przyczynili się do nowego spojrzenia na wczesne dzieje naszych ziem i kształtowanie się naszej państwowości. Rezultaty rozległych badań archeologicznych zaowocowały wówczas zaproszeniami polskich ekip do podjęcia podobnych prac we Francji, Hiszpanii, Macedonii czy też we Włoszech. Mówiło się wręcz o 'polskiej szkole archeologii wczesnośredniowiecznej'. Wśród ówczesnych polskich literatów i reportażystów Jasienica był jedynym, który tej problematyce poświęcił tak wiele czasu oraz artykułów i książek”. [ramka]Paweł Jasienica [b]Archeologia na wyrywki[/b] Prószyński i S-ka, Warszawa 2009[/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA