fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Opcje walutowe a czyny nieuczciwej konkurencji

Rzeczpospolita, Paweł Gałka
Zatajenie ryzyka związanego z korzystaniem z opcji walutowych może umożliwić przedsiębiorcy wystąpienie z roszczeniem z tytułu czynu nieuczciwej konkurencji – pisze Robert Szyszko, radca prawny, doktorant Instytutu Nauk Prawnych PAN
Dotychczas proponowane rozwiązania problematyki opcji walutowych bazowały na naruszeniu zasad równości kontraktowej, szczególnej zmiany stosunków, wadach oświadczenia woli itp. Moja propozycja opiera się na naruszeniu obowiązków informacyjnych wynikających z ustawy z 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (dalej: ustawa).
[srodtytul]Ustawowa definicja[/srodtytul] Według niej czynem nieuczciwej konkurencji jest działanie sprzeczne z prawem lub dobrymi obyczajami, jeśli zagraża lub narusza interes innego przedsiębiorcy. Do umów dotyczących opcji może znaleźć zastosowanie art. 10 ust. 1, czyli „(...) takie oznaczenie (...) usług albo jego brak, które może wprowadzić klientów w błąd co do (...) istotnych cech (...) usług, a także zatajenie ryzyka, jakie wiąże się z korzystaniem z nich”.
Umowa dotycząca opcji walutowych mieści się w pojęciu usługi, zatajenie ryzyka związanego z korzystaniem z niej jest więc naruszeniem art. 10 ust. 1 ustawy. Niezamieszczenie w umowie informacji o ryzyku związanym z opcjami walutowymi bezspornie będzie czynem nieuczciwej konkurencji. Czy jednak zamieszczenie w umowie takiej informacji i jej akceptacja przez przedsiębiorcę automatycznie wykluczy odpowiedzialność instytucji finansowej w trybie art. 10 ust. 1 ustawy? Zważywszy na wysoce skomplikowany i specjalistyczny charakter opcji walutowej, konieczne jest każdorazowe zbadanie, czy konkretny przedsiębiorca na podstawie dostarczonej mu informacji miał obiektywną możliwość oceny ryzyka związanego z przedmiotową transakcją, korzystając z dostarczonych informacji. [wyimek]Opcje walutowe są umową dobrowolnie zawartą między profesjonalistami[/wyimek] Oczywiste jest, że przedsiębiorca prowadzący działalność niewielkich rozmiarów nie jest w stanie, nawet przy dołożeniu należytej staranności (art. 355 § 2 [link=http://aktyprawne.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=70928]k. c.[/link]), ocenić ryzyka związanego z tak skomplikowanym instrumentem. Powyższe odzwierciedlają także poglądy orzecznictwa, zgodnie z którymi „Ocena miernika postępowania, którego istota tkwi w zaniechaniu dołożenia staranności, nie może być formułowana na poziomie obowiązków niedających się wyegzekwować, oderwanych od doświadczenia uwzględniającego reguły zawodowe i konkretne okoliczności, a także określony typ stosunków”[b] (orzeczenie Sądu Najwyższego z 8 lipca 1998 r., III CKN 574/97).[/b] Tak więc nawet zamieszczenie w umowie opcji walutowej oświadczenia o zapoznaniu się z ryzykiem związanym z tą usługą nie jest tożsame z wyłączeniem odpowiedzialności za naruszenie art. 10 ust. 1 ustawy. Każdy przypadek musi bowiem być analizowany odrębnie, przy zastosowaniu obiektywnych kryteriów, w szczególności faktycznych możliwości danego przedsiębiorcy dokonywania analizy ryzyka związanego z daną usługą. [srodtytul]Katalog roszczeń[/srodtytul] W wypadku zatajenia ryzyka związanego z korzystaniem z opcji walutowej przedsiębiorca, którego interes został zagrożony lub naruszony, będzie mógł żądać (art. 18 ust. 1 ustawy): 1) zaniechania niedozwolonych działań, 2) usunięcia skutków niedozwolonych działań, 3) złożenia jednokrotnego lub wielokrotnego oświadczenia odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie, 4) naprawienia wyrządzonej szkody na zasadach ogólnych, 5) wydania bezpodstawnie uzyskanych korzyści na zasadach ogólnych, 6) zasądzenia odpowiedniej sumy pieniężnej na określony cel społeczny związany ze wspieraniem kultury polskiej lub ochroną dziedzictwa narodowego – jeżeli czyn nieuczciwej konkurencji był zawiniony. Katalog roszczeń przysługujących przedsiębiorcy, w stosunku do którego zostało zatajone ryzyko związane z korzystaniem z opcji walutowych, obejmować może w zasadzie wszystkie powyższe roszczenia. W szczególności przedsiębiorca będzie więc mógł się domagać naprawienia wyrządzonej szkody (obejmującej zarówno damnum emergens, tj. kwotę zapłaconą instytucji finansowej z tytułu umowy opcji walutowej, jak i lucrum cessans), a także wydania bezpodstawnie uzyskanych korzyści (z racji zbliżenia konstrukcji tego żądania do bezpodstawnego wzbogacenia nie jest konieczne wykazywanie winy instytucji finansowej, a jedynie związku przyczynowo-skutkowego między czynem nieuczciwej konkurencji a uzyskaniem korzyści od przedsiębiorcy). Będzie on także mógł się domagać : > złożenia jednokrotnego (wielokrotnego) oświadczenia odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie, > zasądzenia odpowiedniej sumy pieniężnej na określony cel społeczny związany ze wspieraniem kultury polskiej lub ochroną dziedzictwa narodowego (w przypadku dopuszczenia się zawinionego czynu nieuczciwej konkurencji), > usunięcia skutków niedozwolonych działań. W praktyce konieczność zamieszczenia odpowiednich oświadczeń, a także obowiązek zaniechania odpowiednich działań, odegrają analogiczną rolę jak zgłaszany przez zwolenników ingerencji ustawowej postulat ujawniania instytucji finansowych, które zawarły umowy opcji walutowych. Podsumowując, w przypadku zatajenia ryzyka związanego z korzystaniem z opcji walutowych łączna wartość roszczeń przysługujących poszkodowanym przedsiębiorcom w stosunku do instytucji finansowej znacznie przewyższy wysokość kwoty, której instytucja finansowa może się domagać od przedsiębiorcy z tytułu umowy opcji walutowej. [srodtytul]Pieniężne i niepieniężne[/srodtytul] Przedsiębiorca może wystąpić z powyższymi roszczeniami już w momencie, gdy jego interesy są zagrożone. W praktyce będzie mógł to uczynić, zanim instytucja finansowa przystąpi do egzekucji swej wierzytelności. W skład katalogu roszczeń przysługujących przedsiębiorcy wchodzą zarówno roszczenia o charakterze pieniężnym, tj. żądanie odszkodowania z tytułu wyrządzonej szkody na zasadach ogólnych (art. 18 ust. 1 pkt 4 ustawy), żądanie wydania bezpodstawnie uzyskanych korzyści (art. 18 ust. 1 pkt 5 ustawy), jak i o charakterze niepieniężnym, do których w szczególności zalicza się złożenie oświadczenia o określonej treści i formie oraz żądanie usunięcia skutków niedozwolonych działań. Podział ten jest o tyle istotny, że w przypadku roszczeń o charakterze niepieniężnym powód może dokonać ich zabezpieczenia na czas trwania procesu (także przed jego wszczęciem) w trybie art. 755 k. p. c., w szczególności wnosząc o: unormowanie praw i obowiązków stron na czas trwania postępowania (art. 755 § 1 pkt 1 k.p.c.), zawieszenie egzekucji lub postępowania wykonawczego (art. 755 § 1 pkt 3 [link=http://aktyprawne.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=70930]k.p.c.[/link]). [srodtytul]Odwrócony ciężar dowodu[/srodtytul] Stosownie do treści art. 18a ustawy onus probandi co do oznaczeń lub informacji umieszczanych na towarach albo ich opakowaniach lub wypowiedzi zawartych w reklamie spoczywa na osobie, której zarzuca się czyn nieuczciwej konkurencji związany z wprowadzeniem w błąd (tzw. odwrócony ciężar dowodu). W mojej ocenie można rozważyć, czy wystąpienie z roszczeniami z tytułu zatajenia ryzyka związanego z korzystaniem z opcji walutowych nie powoduje, że to instytucja finansowa ma obowiązek wykazania, iż przedstawiła wszelkie informacje i dane umożliwiające faktyczne dokonanie oceny ryzyka związanego z tego typu usługą. Dodatkowym argumentem, przemawiającym za powyższym, może być okoliczność, iż zatajenie informacji jest formą zaniechania, którego, jak wiadomo, się nie dowodzi. [srodtytul]Zamiast zakończenia[/srodtytul] Opcje walutowe są niewątpliwie wysoce skomplikowaną usługą o charakterze spekulacyjnym. Należy jednak pamiętać, że są także umową dobrowolnie zawartą między profesjonalistami, którzy powinni ponosić konsekwencje podjętych przez siebie decyzji. W mojej ocenie wyklucza to możliwość jej unieważnienia z powodu wyzysku, klauzuli rebus sic stantibus czy też wad oświadczenia woli. Trzeba jednak pamiętać, iż ze swobodą nawiązywania stosunków umownych skorelowane powinno być posiadanie pełnej i rzetelnej informacji umożliwiającej podjęcie decyzji dotyczącej produktu, z którego zamierzamy skorzystać (im bardziej jest on skomplikowany, tym bardziej precyzyjne powinny być informacje dotyczące ryzyka z nim związanego). Praktycznymi zaletami mojej propozycji są: możliwość ochrony nie tylko przedsiębiorcy, którego interesy już zostały naruszone, lecz także tego, którego interesy będą mogły być naruszone; szerszy katalog roszczeń przysługujących przedsiębiorcy przekładających się na zwiększenie ich ekonomicznej wysokości; możliwość korzystniejszego rozkładu dowodu bądź zabezpieczenia roszczeń na czas trwania procesu. Dodatkowo wskazuje ona, iż obowiązujący system prawny oferuje wiele możliwości rozwiązania problematyki opcji walutowych, nie jest więc konieczne uchwalanie kolejnej spec ustawy.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA