• 19.07.2018

Lider w wykorzystaniu unijnych środków

Jak to się stało, że niewielki podpoznański Kaźmierz w ciągu roku niemal podwoił niemal dochody? Tajemnica tkwi w migracji i pomocy unijnej.
Niespełna 7 tysięcy mieszkańców, wśród nich aż 400 osób szukających pracy. Kiedyś gospodarka głównie oparta na rolnictwie. Liczba mieszkańców w ostatnich latach gwałtownie rośnie. - Kaźmierz, leżący pomiędzy Jeziorem Bytyńskim i Zalewem Radzyny, w okolicy dużych kompleksów leśnych, jest oazą dla mieszkańców aglomeracji poznańskiej, szukających ciszy i wypoczynku. Na dynamikę budownictwa mieszkaniowego wpływ ma również wysoki poziom usług społecznych - tłumaczy Karol Hartwich, zastępca wójta gminy.
Gmina zadbała o oświatę. Dziś oprócz dwóch przedszkoli na jej terenie działają cztery szkoły podstawowe i gimnazjum. Rozbudowano miejscowy ośrodek zdrowia. To również przyciąga nowych mieszkańców. Na czym opierają się dochody Kaźmierza? Większość firm funkcjonujących na terenie gminy albo działa w rolnictwie, albo w usługach czy przemyśle z rolnictwem związanych. W działalności produkcyjnej dominuje przemysł przetwórczy. W Kaźmierzu prowadzi swoją działalność jedna z największych firm spożywczych w Europie - producent serów topionych Hochland Polska. Na następnym miejscu jest Okręgowa Spółdzielnia Mleczarska. Kolejna związana z rolnictwem firma to Grassland Farms, polskie przedstawicielstwo największej światowej organizacji producentów trawy darniowej TPI (Turfgrass Producers International). - Naszym atutem jest bogata oferta terenów aktywizacji gospodarczej przy tranzytowej drodze krajowej nr 2 z Poznania do Berlina - podkreśla Karol Hartwich. Takie przygotowanie do ściągania inwestorów w ostatnich latach przyniosło trzy certyfikaty ,,Gmina fair play" oraz czwarte miejsce w ogólnopolskim konkursie ,,Laur edukacji samorządowej" organizowanym przez Fundację Rozwoju Demokracji Lokalnej. Gmina w ostatnich latach rozwinęła sieć wodociągową, oczyszczalnię ścieków i sieć gazociągów opartych na miejscowym wydobyciu z kopalni Młodasko. Pieniądze na kolejne inwestycje - głównie drogowe - gmina zdobywa ze środków unijnych, ale coraz większy udział mają też dochody własne, między innymi z rosnących wpływów podatkowych. W 2005 roku dochody wyniosły 12,6 mln zł (niewiele niższe niż rok wcześniej), w ubiegłym roku szybko wzrosły do 21,1 mln zł. Ale szybciej zwiększały się również gminne wydatki - z 12,7 do 25,2 mln zł, z czego ponad 7 mln zł na gimnazjum pochodziło ze środków unijnych (wcześniej gmina nie otrzymywała tak dużych dotacji). Wydatki inwestycyjne dzięki pożyczkom i dotacjom w ubiegłym roku osiągnęły poziom ponad połowy wydatków Kaźmierza ogółem. W porównaniu do 2005 r. wzrosły ponad ośmiokrotnie. W następnych latach gmina planuje remont i modernizację ujęcia wody w Gaju Wielkim, rozbudowę i modernizację istniejącej Oczyszczalni Ścieków w Kiączynie i remonty na większości gminnych dróg.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL