fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Nadchodzi fala zwolnień

Fotorzepa, BS Bartek Sadowski
Liczba zapowiedzi zwolnień grupowych wzrosła o niemal 40 proc.Przedsiębiorstwa zadeklarowały w lutym redukcje zatrudnienia o ponad 14 tys. osób
W woj. podkarpackim liczba zapowiedzianych zwolnień skoczyła niemal czterokrotnie. W lutym zakłady informowały powiatowe urzędy pracy o planach pozbycia się 2295 pracowników. Miesiąc wcześniej przymierzały się do zwolnienia 644 osób. W porównaniu ze styczniem zmalała także liczba ofert pracy. W lutym było ich 2585 – o prawie 150 mniej.
Największe cięcia etatów szykują się w powiatach krośnieńskim, mieleckim, tarnobrzeskim i w Stalowej Woli. W tej ostatniej prawie tysiąc osób zwolni jedna ze spółek Huty Stalowa Wola. Na razie liczba bezrobotnych w województwie pozostaje zbliżona do tej przed rokiem. – Dotychczasowe plany zwolnień nie zdążyły się jeszcze przełożyć na poziom bezrobocia – wyjaśnia Danuta Biernat z Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Rzeszowie. Jednak za kilka tygodni, gdy pracownicy będą już trzymać w ręku wypowiedzenia, sytuacja znacznie się pogorszy. To region, gdzie pojedyncze zakłady są głównym pracodawcą dla swoich miast. Jeśli zwalniają, szans na pojawienie się w okolicy większej ilości ofert mogących zrównoważyć skutki redukcji praktycznie nie ma.
Trzykrotny skok liczby zwalnianych szykuje się w woj. łódzkim i kujawsko-pomorskim. Zakłady z łódzkiego zapowiedziały zwolnienie 1579 osób, podczas gdy w styczniu plany cięć obejmowały tylko 456 osób. To region, gdzie jednym z najważniejszych pracodawców jest branża tekstylna. Od końca 2008 r. jej problemy rosną wskutek załamania popytu i słabnącego importu. Wypowiedzenia szykuje produkująca skarpety firma Syntex, 366 osób, oraz Kodan (odzież i tkaniny) – 137 osób. 35 pracowników pozbędzie się także zgierska spółka z branży włókienniczej Texton, a 107 firma Onda Mode z powiatu kutnowskiego. W Kujawsko-Pomorskiem największe cięcia, 358 pracowników, zapowiedziały produkujące przędzę toruńskie zakłady Merinotex. Zadłużona firma od dłuższego czasu nie płaci w terminie pensji. Kolejnych 40 osób straci pracę w Grudziądzu. Ale WUP w Toruniu zaznacza, że w przeszłości było gorzej: – Do rekordów jeszcze nam daleko. W latach 2000 – 2001 liczba zwalnianych sięgała 5 – 6 tys. – twierdzi dyrektor WUP. Niemal dwukrotnie więcej zwolnień zapowiedziano na Pomorzu. Dziewięć firm chce zwolnić 1155 osób (w styczniu zwolnienie 504 pracowników zapowiedziało siedem zakładów). Prawie połowa cięć dotknie zatrudnionych w firmie Jabil w Kwidzyniu, zajmującej się produkcją elektroniki użytkowej. 200 osób pozbędzie się firma Galeon budująca jachty motorowe, a 138 gdański producent odzieży Fala. Dramatycznie mała jest liczba ofert pracy. Na całe województwo przypada tylko 4 tys. miejsc, podczas gdy rok temu było ich dwa razy więcej. Prawie dwuipółkrotnie więcej zwolnień zapowiedziały w lutym firmy na Mazowszu (3061 osób), niemal dwa razy więcej na Dolnym Śląsku (586 osób), a ponad dziesięć razy więcej na Kielecczyźnie (846 osób). Ani jednego zwolnienia grupowego nie zapowiedziano natomiast w woj. podlaskim, gdzie ostatnio przybyło ofert. – Pracowników zaczynają szukać firmy budowlane i Straż Graniczna, są także oferty dla handlowców – mówi Jarosław Sadowski, wicedyrektor podlaskiego WUP. Liczba zapowiadanych zwolnień spadła w woj. śląskim (z 1970 w styczniu do 785 w lutym), opolskim (z 375 do 216), wielkopolskim (z 1834 do 1017), małopolskim (z 1622 do 1173), lubelskim (z 301 do 95) i warmińsko-mazurskim (ze 184 do 55). Zdaniem ekspertów reakcja na brak pracy będzie różna zależnie od regionu. – O ile np. na Śląsku ludzie będą decydować się na szukanie pracy nawet daleko od miejsca zamieszkania, to na wschodzie kraju raczej pozostaną w domu – mówi prof. Jacek Wódz, socjolog, dyrektor Międzynarodowej Szkoły Nauk Politycznych.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA