fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Historia

Fiasko komunistycznej ofensywy

Zrzut zaopatrzenia dla oddziałów amerykańskich na pograniczu Wietnamu Pd. i Laosu
Bridgeman Art Library, ARCHIWUM „MÓWIĄ WIEKI”
Uderzenia na inne strategiczne obiekty w Sajgonie również zakończyły się niepowodzeniem Vietcongu. Atak na Pałac Prezydencki szybko odparła ochrona.
Komunistom przebranym za policjantów wprawdzie udało się zająć rozgłośnię radiową, ale nie zdołali odtworzyć nagrania przywódcy Wietnamu Północnego Ho Chi Minha obwieszczającego zdobycie stolicy Południa i wybuch powstania, gdyż nadajnik został wyłączony. Mimo początkowych sukcesów fiaskiem zakończyły się też szturmy na sztab marynarki, siedzibę Głównego Dowództwa Połączonych Szefów Sztabów i ba-zę lotniczą Than Son Nhut. Ludność nie przyłączyła się do komunistów. O świcie Vietcong kontrolował kwartały w zachodniej i południowej części miasta oraz chińskiej dzielnicy Cholon.
W tym czasie gen. Weyand przerzucił w okolice Sajgonu 5 tys. spadochroniarzy i żołnierzy kawalerii zmechanizowanej. Krwawe żniwo zebrały działka i karabiny maszynowe zamontowane na transporterach opancerzonych kawalerii, której szybkie przybycie poprawiło w wielu miejscach sytuację obrońców. Oddziały Vietcongu odrzucone przez kontratak aliantów zgrupowały się w okolicy toru wyścigów konnych Phu Tho, gdzie przez kilka dni trwały zacięte boje. Mimo to komuniści walczyli z determinacją – ostatnie grupy zbrojne zlikwidowano dopiero 7 marca. Na prowincji ciężar obrony przed komunistami przyjęły na siebie oddziały armii południowowietnamskiej i lokalne milicje. Z miasteczka Ben Tre w delcie Mekongu napastników wyparto dopiero po wezwaniu lotnictwa i artylerii, co przyczyniło się do dużych zniszczeń. W wywiadzie anonimowy amerykański oficer stwierdził nierozsądnie, iż „konieczne stało się zniszczenie miasta, by je uratować”. Dla przeciwników wojny wietnamskiej w USA ten wyrwany z kontekstu cytat stał się symbolem jej bezsensu. Z większości miast, oprócz Sajgonu i Hue, napastników wyparto po tygodniu zażartych walk.
21 lutego komunistyczne dowództwo uznało niepowodzenie ofensywy i wobec dużych strat nakazało odwrót oddziałom walczącym jeszcze w okolicach miast. Zarządzono powrót do tradycyjnej taktyki nękania alianckich baz ostrzałem z moździerzy i rakiet oraz rajdów saperów. W marcu alianci w całym kraju przeszli do kontrofensywy.  
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA