fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

  • 18.04.2019

Wygrać wyścig po turystę i inwestora

Jerzy Haszczyński
Kurort, który trzy lata temu balansował na krawędzi wypłacalności, dziś kwitnie. Pomysł był prosty: niech turyści nie przyjeżdżają, niech tu wracają
-W tamtych latach do skutku dochodził co trzeci przetarg - wspomina trudne czasy wiceburmistrz Karpacza Ryszard Rzepczyński. -Dziś na każdym ceny działek osiągają dwu-, a nawet trzykrotne przebicie - dodaje. Niewielki domek z ogrodem poszedł ostatnio za milion zł. Kupił go Anglik, który dołączył do grona kilkudziesięciu Niemców, Holendrów, Irlandczyków i Japończyka, którzy mają w Karpaczu domy i apartamenty.Do kurortu ściągają też inwestorzy. W mieście za 500 mln zł powstaje największa inwestycja turystyczna na Dolnym Śląsku - hotel Gołębiewski. Za rok ruszy centrum rehabilitacyjno-sanatoryjne Sandra z wielkim kompleksem basenów, zjeżdżalniami i plażą. - I jeszcze Sobiesław Zasada buduje czterogwiazdkowy hotel - dodaje Rzepczyński. - Dwóch z pierwszej setki najbogatszych Polaków inwestuje w Karpaczu -zauważa z dumą.[b]Co trzeci wraca, co piąty zarabia[/b]W Karpaczu są największe atrakcje regionu: Śnieżka i świątynia W ang. - Ale ile razy można wchodz...
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA