fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Pocztówki z minionych światów

Rzeczpospolita
Kiedy Cesia Kowalska z Włocławka skreśla na pocztówce z Włocławka parę ciepłych słów mówiących o przyjaźni i tęsknocie do Blanki Szmulówny w Skulsku, to musimy się zgodzić, że choć kartkę wysłano w ważnym 1918 roku, nie jest to istotny dokument historyczny. Ale ta kartka jest przejmującym okruchem czyjegoś życia.
Co się stało z Lusią i Stasią, nie wiemy i nie ma to dla nas większego znaczenia. Wiemy natomiast doskonale, co się stało z nadawcą kartek pocztowych oznaczonych sierpem i młotem z obozu w Starobielsku adresowanych do ojca zamieszkałego we Lwowie. Te kartki to ostatni ślad egzystencji Jana Kasprzyckiego zamordowanego Charkowie. Mniej więcej w tym samym czasie, w marcu 1940 roku nadawca z Węgier wysłał do Zygmunta Czerwińskiego w Bolechowie, pod okupacją sowiecką, kartkę z życzeniami wielkanocnymi. Czyżby spośród wielu motywów występujących na kartkach świątecznych nieprzypadkowo wybrał postać Chrystusa powstającego z grobu? W 1942 roku pan Ochrymowicz wysyła kartkę ze Lwowa, ostemplowaną niemiecką „wroną” ze swastyką, do firmy Miranda Limitada w Lizbonie z potwierdzeniem odbioru przesyłki i podziękowaniem. To ślad pomocy, jaka drogą pocztową z neutralnego kraju szła do okupowanej Polski.Norman Davies w swej najnowszej książce pokazuje, jak wiele znaczki, kartki...
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA