fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Bez przesady z symbolami

Rzeczpospolita, Adam Jagielak Ada Adam Jagielak
Przed wyborami panowało przekonanie, że Obama wygra, więc to zwycięstwo nie było dla mnie niespodzianką, a mimo to w momencie ogłoszenia wyniku byłem ogromnie wzruszony i uradowany. Ze Zbigniewem Brzezińskim rozmawia Piotr Gillert
[b]Rz: Panie profesorze, to pierwsza nasza rozmowa po wyborach prezydenckich, wróćmy więc na chwilę do 4 listopada. Co pan czuł po ogłoszeniu wyników?[/b]Przed wyborami panowało przekonanie, że Obama wygra, więc to zwycięstwo nie było dla mnie niespodzianką, a mimo to w momencie ogłoszenia wyniku byłem ogromnie wzruszony i uradowany. Zresztą reakcja otoczenia, w którym oglądałem rezultaty, była podobna – byłem w gronie sympatyków Obamy. Stało się jasne, że w Ameryce nastąpiło właśnie coś przełomowego, coś bardzo zdrowego i bardzo potrzebnego temu krajowi. Był to więc nie tylko moment wzruszenia, ale i optymizmu.[b]Dość wcześnie w tej kampanii opowiedział się pan za Obamą...[/b]W lecie 2007 roku.[b]Co pana do tego wtedy skłoniło, czy to były osobiste kontakty z senatorem Obamą?[/b]Tak, on do mnie zadzwonił. Powiedział, że właśnie skończył czytać moją ostatnią – wówczas najnowszą – książkę „Druga szansa” i że byłoby mu miło i pożyt...
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA