fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sylwetki

Wracamy do gry

Jerzy Pruski, prezes PKO BP
Fotorzepa, Raf Rafał Guz
Paweł Jabłoński
- Bank, który ma dominującą pozycję na rynku nie powinien zostawać w ogonie i czekać na reakcje innych mniejszych banków. Był już taki czas gdy jedną z instytucji decydujących o rynku była PKO BP - mówi Jerzy Pruski, prezes PKO BP
[b]Rz: Kto tak naprawdę określa poziom stóp procentowych w Polsce, pan jako prezes PKO BP czy prezes NBP? [/b]
Na rynkach finansowych mamy do czynienia z nietypową sytuacją, z jednej strony ze spadkiem stóp procentowych banku centralnego i oczekiwaniami na dalsze obniżki, a jednocześnie w sektorze bankowym oprocentowanie depozytów i kredytów utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie. Tę różnicę widać zarówno przy odsetkach od pożyczek międzybankowych na trzy miesiące(WIBOR 3 — miesięczny) jak na miesiąc.
[b]Jaki jest udział PKO BP w rynku pożyczek międzybankowych i jego wpływ na to co się na nim dzieje? [/b]
Stabilizujemy sytuację. Widać to było zwłaszcza w październiku, w czasie największej niepewności. Wówczas to PKO BP był głównym graczem na rynku międzybankowym. Były dni gdy udzielaliśmy połowę krótkoterminowych pożyczek.
[b]PKO BP włączył się do rywalizacji o depozyty klientów. Czy taka polityka zostania podtrzymana? [/b]
Bank, który ma dominującą pozycję na rynku nie powinien zostawać w ogonie i czekać na reakcje innych mniejszych banków. Był już taki czas gdy jedną z instytucji decydujących o rynku była PKO BP. Potem nastąpił okres wyciszenia, w którym bank oddawał pola i jego udziały w rynku malały. Był to czas niekorzystny dla długofalowego rozwoju PKO BP. Ponieważ bank miał nadpłynność czyli dużo mniej kredytów niż depozytów nie martwiono się o nie. Zachowywano się tak, jakby taki stan miał trwać zawsze. Wówczas można było uzyskiwać wysoki wynik finansowy bazując na starej bazie klientów i wysokiej marży depozytowej. Ta sytuacja musiała ulec odwróceniu, zrobiliśmy to w sposób świadomy. Dziś PKO BP chce potwierdzić dominującą pozycję na rynku oraz budować silną instytucję w długim horyzoncie. Chcemy oprzeć dynamiczny rozwój na stabilnej bazie finansowania aktywów. Wróciliśmy do gry.
[b]W grudniu kończy się oferta lokat wysokooprocentowanych, które PKO BP wprowadził we wrześniu. Jakie oprocentowanie depozytów zaoferujecie od stycznia przyszłego roku? Będzie niższe od obecnych stawek? [/b]
Kiedy wprowadzaliśmy ofertę lokat we wrześniu, mówiłem, że nie będziemy prowadzić polityki depozytowej w formie jednorazowych akcji. To będzie trwała i kompleksowa oferta.
[b]Jeśli bank centralny obniży w grudniu stopy procentowe o 0.5 - 0.75 punktów procentowych to czy kierowany przez pana bank również obniży ceny kredytów i czy w podobnym stopniu? [/b]
Część naszych stóp procentowych jest oparta na stawce WIBOR. Jeśli ona spadnie to i my automatycznie obniżymy oprocentowanie. Natomiast w pozostałych przypadkach sytuacja jest bardziej skomplikowana. Obniżka oficjalnych stóp NBP będzie przenosiła się na zmniejszenie oprocentowania depozytów i kredytów z większym niż dotychczas opóźnieniem.
Zróżnicowane zachowanie się stóp banku centralnego i rynku międzybankowego, świadczy o tym, że zachodzą procesy, które wcześniej nie występowały. Wymaga to bardzo wnikliwej diagnozy i komplikuje właściwe prognozowanie rachunku ekonomicznego banków. Dlatego nie można a priori stwierdzić w którym momencie w reakcji na zmianę stóp banku centralnego nastąpi zmiana stóp w jakimkolwiek banku i w jakiej proporcji. Sytuacja jest nietypowa i potrzeby płynnościowe sektora zmieniają się w sposób dynamiczny.
Bank centralny wprawdzie zasila sektor w pieniądz, ale na krótkie terminy i nie jestem pewien czy w ten sposób można trwale finansować ekspansję kredytową. Dodatkowo w ostatnich 3 miesiącach mieliśmy do czynienia z osłabieniem złotego, a około 100 mld zł łącznego portfela kredytowego banków jest denominowane w walutach obcych, przede wszystkim we frankach szwajcarskich. Deprecjacja złotego o 20 proc. powoduje, że wolumen tych kredytów zwiększa się nagle o 20 mld zł i ta kwota musi znaleźć sfinansowanie.
[b] Czy to oznacza, że na razie nie można liczyć na proporcjonalny spadek oprocentowania w stosunku do cięcia oficjalnych stóp? [/b]
Dla banków najważniejsze jest dziś bezpieczeństwo i stabilność, a rachunek ekonomiczny może być chwilowo wzięty w nawias. Zobaczmy jakie będą wyniki banków za czwarty kwartał i w jakim stopniu wpłyną one na politykę cenową.
[b]Czy PKO BP będzie pożyczać środki innym bankom na dłuższe terminy, np. kilkumiesięczne? [/b]
Zachowujemy się jak typowy bank na rynku, na pewno nie jesteśmy bardziej restrykcyjni od innych. Jednak obecnie rynek międzybankowy przestał być stabilnym źródłem finansowania. Służy jedynie do tego, żeby zamykać swoje krótkoterminowe pozycje płynnościowe.
[b]A jak wygląda sytuacja walutowa PKO BP, czy macie wystarczająco dużo depozytów walutowych by sfinansować udzielane kredyty walutowe? [/b]
Nie mamy z tym żadnego problemu, nie korzystaliśmy z pomocy banku centralnego. Nasze pozycje walutowe są zabezpieczone operacjami długookresowymi.
[b]Jakie będą marże kredytowe w przyszłym roku? [/b]
Pewne jest to, że marże będą rosły, co do tego nie ma wątpliwości. Do niedawna były one niedoszacowane, zwłaszcza w segmencie kredytów hipotecznych i korporacyjnych. Niekiedy nie pokrywały nawet ryzyka kredytowego, a dodatkowo były oparte na kosztach finansowania zupełnie innych niż obecne. Dziś nawet dobre banki pożyczają sobie środków na dłuższy termin przy koszcie około 2 pkt. procentowych ponad międzybankowe stopy procentowe.
W tym roku stosowane przez PKO BP oprocentowanie depozytów było dużo wyższe niż w poprzednich latach. W jakim stopniu zaciąży to na wynikach finansowych? Wynik czwartego kwartału usatysfakcjonuje zarówno klientów, akcjonariuszy jak i analityków.
[b]Ale dywidenda nie będzie wypłacona? [/b]
Zarząd wystąpi do walnego zgromadzenia akcjonariuszy o zatrzymanie zysku z 2008 roku i zasilenie nim kapitałów banku. Chcemy tak zrobić ze względu m.in na potrzebę stworzenia silnej bazy kapitałowej. Nasz bank w 2009 roku oraz kolejnych latach będzie prowadził aktywną politykę kredytową i nie ma żadnego powodu, żeby ją ograniczać ze względu na brak kapitału. Wręcz przeciwnie, tam gdzie będzie to możliwe będziemy ją zwiększać. Chcemy utrzymać dwucyfrową jej dynamikę, poza kredytami we frankach szwajcarskich. Nie widzimy powodu by zmniejszać skalę zaangażowania wobec klientów korporacyjnych czy gospodarstw domowych. Planowana dynamika rozwoju będzie porównywalna z tegoroczną. Po to by móc prowadzić taką politykę bank będzie musiał mieć odpowiedni poziom depozytów i silną bazę kapitałową. Będzie ona potrzebna zwłaszcza w przypadku, gdy bank będzie chciał się rozwijać nie tylko w sposób organiczny, ale także w wyniku akwizycji.
[b]PKO BP stara się o kupno AIG Banku. Jakie korzyści przyniesie ta akwizycja? [/b]
Ta transakcja zwiększy wartość dodaną dla naszych akcjonariuszy. Pozwoli ona zwiększyć aktywa banku.
[b]Ale czy ambicje PKO BP są większe? Czy szukacie kolejnych okazji do przejęć?[/b]
Analizujemy to co się dzieje na rynku bankowym i będziemy reagowali w zależności od rozwoju sytuacji, co oznacza, że jeśli pojawią się interesujące projekty to nie będziemy przechodzić obok nich obojętnie.
[b]Czy teraz widzi pan taki cel do przejęcia? [/b]
W tej chwili PKO BP jest zaangażowany w projekt kupna AIG Banku.
[b] Czy poza planem zatrzymania zysku myślicie o innych formach dokapitalizowania w najbliższym czasie? [/b]
Potrzeby kapitałowe będą uzależnione od rozwoju sytuacji. Jak długo nie będziemy mieli precyzyjnych planów dodatkowych operacji, będziemy się ograniczać do analiz wewnątrzbankowych. Jak już będziemy pewni skali potrzeb kapitałowych poinformujemy o tym. Transakcję kupna AIG Banku jesteśmy w stanie przeprowadzić ze środków własnych.
[b]Czy PKO BP rozważa inwestycje kapitałowe w inne podmioty niż bankowe, np. firmę ubezpieczeniową Amplico? [/b]
Każda instytucja powinna spełniać rolę, do której jest powołana. Banki mają przede wszystkim udzielać kredytów i finansować gospodarkę.
[b]Niektóre banki sygnalizują zamiar zamrożenia płac pracowników czy także PKO BP będzie ograniczał poziom wynagrodzeń? [/b]
Nie podejmujemy takich działań, będziemy podtrzymywać politykę stopniowego wzrostu wynagrodzeń, na poziomie satysfakcjonującym pracowników i takim który pozwala maksymalizować zysk banku. Nie wpisujemy się w katastroficzny nastrój jaki próbują tworzyć niektórzy. Pomimo pogarszającej się sytuacji na zewnątrz polska gospodarka ma przecież interesujące perspektywy rozwoju.
[b]Czy przy obecnym spowolnieniu gospodarczym wejście do strefy euro w 2012 roku jest realne i uzasadnione ekonomicznie? [/b]
Najlepszy moment niestety już minął. Moglibyśmy razem ze Słowacją być w strefie euro od 1 stycznia 2009 roku. Zlikwidowalibyśmy wiele ryzyk, które są szkodliwe dla gospodarki, nikt nie musiałby się martwić osłabieniem złotego. Gdybyśmy zaczęli proces wchodzenia do strefy euro w 2006 roku, kiedy parametry gospodarcze były znakomite, za chwilę przyjmowalibyśmy wspólną walutę. Jednak nawet w obecnych warunkach rynkowych uważam, że im szybciej wejdziemy do strefy euro tym lepiej. Nie widzę przeciwwskazań ekonomicznych, żebyśmy mogli przyjąć euro w 2012 roku.
[ramka][srodtytul]PKO BP chce przejąć AIG bank[/srodtytul]
O zamiarze kupna AIG Banku przez PKO BP „Rz” napisała już w połowie listopada. Nasze informacje potwierdziły się trzy tygodnie później, kiedy PKO BP poinformował, że 28 listopada złożył ofertę zakupu 99,92 proc. akcji AIG Banku oraz 100 proc. akcji spółki AIG Credit. Według szacunków „Rz” wartość transakcji może wynieść 1,3 – 1,5 mld zł. Gdyby PKO BP, który po trzecim kwartale miał 122,1 mld zł aktywów, przejął specjalizujący się w udzielaniu pożyczek konsumpcyjnych AIG Bank, odzyskałby pozycję największego banku na rynku, wyprzedzając Pekao.
[i]krześ[/i][/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA