fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Piłka nożna

Klocek usłyszał zarzuty

Fotorzepa, BS Bartek Sadowski
Prokuratura Krajowa we Wrocławiu przesłuchała i zwolniła do domu członka zarządu PZPN Henryka Klocka, podejrzanego o przyjęcie łapówek w łącznej wysokości 50 tysięcy złotych. Śledczy nie będą występować do sądu z wnioskiem o areszt dla niego, jeśli wpłaci 70 tys. zł kaucji.
Jeśli do tego dojdzie, działacz będzie mógł jeszcze dziś wrócić do domu. Oprócz tego musi powstrzymywać się od pełnienia funkcji w PZPN i w pomorskim Okręgowym Związku Piłki Nożnej, ma również zakaz opuszczania kraju.
Klocek został wczoraj zatrzymany w Gdańsku, a dziś rano policja doprowadziła go do wrocławskiej prokuratury. Tam usłyszał siedem zarzutów o charakterze korupcyjnym, dotyczących okresu 2003-2004. Klocek jest podejrzany m.in. o przyjęcia korzyści majątkowych oraz udzielania pomocy przy wręczaniu łapówek. W sumie chodzi o przyjęcie przez Klocka ok. 50 tys. zł.
Jak poinformował dziennikarzy szef Prokuratury Krajowej we Wrocławiu Edward Zalewski, działacz sportowy co prawda nie przyznał się do stawianych mu zarzutów, ale złożył obszerne wyjaśnienia i jeszcze w piątek zostanie zwolniony do domu.
Podczas wprowadzania do prokuratury pytany czy życzy sobie, aby podawać jego pełne imię i nazwisko, działacz PZPN powiedział, że tak. Na inne pytania dziennikarzy nie chciał odpowiadać.
Wcześniej adwokat Klocka Paweł Brożek rozesłał do mediów oświadczenie, w którym apelował, aby nie pisać o jego kliencie Henryk K., zaś na zdjęciach nie zasłaniać jego twarzy.
Henryk Klocek został też zawieszony w obowiązkach szefa Pomorskiego Okręgowego Związku Piłki Nożnej do czasu wyjaśnienia sprawy - poinformował wiceprezes OZPN Andrzej Szczepański, który przejął obowiązki Klocka.
- Fakt zatrzymania prezesa przyjęliśmy z ubolewaniem, gdyż cieszy się on u nas dużym poważaniem i ma opinię dobrego działacza - powiedział Andrzej Szczepański.
[ramka]Śledztwo w sprawie korupcji w polskim futbolu toczy się od maja 2005 r. Do tej pory prokuratura postawiła zarzuty ok. 180 osobom: sędziom, m.in. najbardziej znanemu polskiemu arbitrowi Grzegorzowi G., i trenerom, m.in. byłemu selekcjonerowi reprezentacji Januszowi W. oraz byłemu reprezentantowi Dariuszowi W.
Zarzuty usłyszeli też m.in. dwaj byli członkowie zarządu PZPN Wit Ż. i Kazimierz F. W grudniu ub. roku przed wrocławskim sądem rozpoczął się pierwszy proces w tej sprawie. Na ławie oskarżonych zasiadło 17 osób, w tym Ryszard F., pseud. Fryzjer - domniemany organizator całego procederu.[/ramka]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA