fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Historia

Starcie gigantów

Okręty liniowe w bitwie jutlandzkiej, mal. Montague Dawson, lata 30. XX w.
AKG/East News
Gdy bój się zaczynał, brytyjskie siły główne znajdowały się w odległości ok. 60 mil morskich od miejsca starcia. Nie dysponując dokładnymi danymi o składzie i kursie sił niemieckich, admirał Jellicoe rozpoczął formowanie ugrupowania bojowego dopiero po godz. 19.
W tym czasie eskadra krążowników liniowych ubezpieczająca siły główne została ostrzelana przez jednostki niemieckie i nie zauważyła zbliżających się okrętów liniowych. Wykorzystując zaskoczenie, Niemcy zatopili dwa okręty, a trzeci poważnie uszkodzili.
Ale zaraz potem sytuacja się odwróciła. Najpierw ogień z 7 – 8 km otworzyły krążowniki liniowe admirała Hooda, a potem z wielkim hukiem odezwały się działa okrętów liniowych. Brytyjskie siły główne przecięły kurs przeciwnika, próbując odciąć go od baz. Zagrożony Scheer natychmiast nakazał swym okrętom wykonanie zwrotu na północny zachód, osłaniając odwrót atakami kontrtorpedowców i zasłonami dymnymi.
Idąc tym kursem, niemieckie siły główne oddalały się jednak od baz, w związku z czym Scheer zarządził ponowny zwrot z zamiarem przebicia się przez szyk okrętów przeciwnika. Błędnie oceniając sytuację, wziął czoło szyku brytyjskiego za jego koniec. Dzięki temu Brytyjczycy zajęli dogodną, prostopadłą do linii okrętów niemieckich pozycję. Scheer, znajdując się pod intensywnym ostrzałem, polecił wówczas krążownikom liniowym taranować okręty brytyjskie, rzucając jednocześnie kontrtorpedowce do ataków torpedowych.
Niemieckie siły główne ponownie zmieniły kurs o 180 stopni i wycofały się z walki. Jellicoe nie prowadził pościgu, lecz zmienił kurs na południowo-zachodni, ponownie zajmując pozycję między przeciwnikiem a jego bazami. Kiedy więc o godz. 20.45 Scheer zmienił kurs na południowy, obie floty znów zaczęły się przybliżać. Jellicoe, obawiając się torped, przegrupował siły w szyk torowy z czterema kolumnami. Na czele ugrupowania szła eskadra krążowników liniowych. Tymczasem Niemcy przyjęli szyk torowy w jednej kolumnie.
O godz. 21.15 brytyjskie krążowniki liniowe wykryły grupę Hippera i wywiązała się nocna walka artyleryjska, w której żadna ze stron nie uzyskała przewagi. Ponad godzinę później posuwające się za krążownikami liniowymi brytyjskie okręty liniowe przecięły kurs niemiecki. Niemcy mieli jednak szczęście, bo ich siły główne natknęły się na koniec szyku Brytyjczyków i zatopiły kilka kontrtorpedowców oraz krążownik pancerny „Black Prince”.
W rewanżu Jellicoe nakazał atak siłom lekkim, które posłały na dno okręt liniowy i krążownik. Nie na wiele się to zdało, bo Niemcy przedarli się za rufą brytyjskich sił głównych i przez przejścia we własnych zagrodach minowych dopłynęli do bazy.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA