fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Caroline chce kontynuować tradycję Kennedych

O możliwości ubiegania się przez córkę zamordowanego prezydenta o miejsce w Senacie USA mówiono od tygodni. Teraz zaproponowała oficjalnie swoją kandydaturę
Decyzja 51-letniej Caroline Kennedy nie jest wielką niespodzianką, choć przez większość dorosłego życia unikała mieszania się do polityki. Zasmakowała w niej podczas ostatniej kampanii prezydenckiej, w której poparła zdecydowanie Baracka Obamę. Uznała go za kandydata, który może zainspirować Amerykanów, podobnie jak kiedyś jej ojciec. – Wierzę – powiedziała, że znaleziono człowieka, który mógłby być prezydentem nie tylko moim, ale całego nowego pokolenia. Po wygraniu wyborów Obama włączył ją do komitetu, którego zadaniem było znalezienie odpowiedniego kandydata na wiceprezydenta.
Jeśli Caroline zajmie fotel senatora zwolniony przez Hillary Clinton, będzie to oznaczać kontynuowanie rodzinnej tradycji, którą zapoczątkował w 1953 roku jej ojciec wygrywając wybory do Senatu w stanie Massachusetts. Jej stryj Edward Kennedy, który walczy obecnie z nowotworem mózgu, pełni ten urząd od 1963 roku, a kolejny stryj Robert Kennedy reprezentował w Senacie stan Nowy Jork od 1965 roku do jego zabójstwa trzy lata później.
Kandydaturę Caroline, którą otacza aura tragedii rodzinnych, w tym śmierci brata Johna (wraz z żoną zginął dziewięć lat temu w wypadku lotniczym), popiera wielu nowojorczyków, w tym burmistrz Michael Bloomberg. Jest związana z miastem odkąd wraz z matką Jacqueline Kennedy i bratem zamieszkała na Manhattanie. Wielu Caroline kojarzy się z działalnością charytatywną, między innymi zbieraniem pieniędzy dla szkół publicznych, i z dziedzictwem po ojcu, ponieważ kieruje Fundacją Johna Kennedy’ego.
Nie wszyscy jednak są zachwyceni możliwością reprezentowania stanu Nowy Jork w Senacie przez Caroline Kennedy. Chłodno o kandydaturze wypowiadają się sympatycy Hillary Clinton, którzy mają jej za złe, że w czasie kampanii prezydenckiej opowiedziała się po stronie Obamy. Zarzucają jej brak odpowiednich kwalifikacji i doświadczenia, mimo że jest absolwentką Harvardu i studiowała prawo na Columbia University. Gary Ackerman, jeden z członków Kongresu reprezentujący stan Nowy Jork, porównał Kennedy do aktorki Jennifer Lopez, mówiąc, że popularność nie wystarczy, by zostać w Ameryce senatorem. Hillary Clinton, która będzie w administracji Obamy sekretarzem stanu, na razie milczy.
Caroline Kennedy nie jest jedyną kandydatką. Główną przeszkodą w osiągnięciu celu może być Andrew Cuomo, prokurator generalny stanu Nowy Jork. Pikanterii tej rywalizacji dodaje fakt, że była żona Cuomo, Kerry Kennedy, entuzjastycznie popiera Caroline, której jest kuzynką. Gubernator stanu Nowy Jork David Paterson ma na podjęcie decyzji kilka tygodni. Nawet jeśli będzie ona pozytywna, za dwa lata Caroline Kennedy będzie musiała stanąć do wyborów. W 2010 roku kończy się bowiem kadencja Hillary Clinton.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA