fbTrack

Świat

Samobójstwo dla mas

Gordon Brown
AFP
Film ukazujący samobójstwo w szwajcarskiej klinice zmusił do reakcji brytyjskiego premiera
Nieuleczalnie chory Craig Ewert dwa lata temu pojechał do Szwajcarii, aby popełnić samobójstwo w klinice dr. Ludwiga Minellego. W środę wieczorem brytyjska telewizja Sky Real Lives TV wyemitowała film dokumentalny „Prawo do śmierci” pokazujący, jak mężczyzna umiera. To pierwszy przypadek pokazania momentu śmierci w brytyjskiej telewizji.
– Zrobię to i umrę, co i tak wcześniej czy później mnie czeka. Ale jeśli tego nie zrobię, to skażę najpierw siebie, a potem moją rodzinę na cierpienie – mówił 59-letni mężczyzna tuż przed zażyciem śmiertelnej mieszanki barbituranów. W Wielkiej Brytanii debata na temat tzw. wspomaganego samobójstwa trwa od kilku lat. W sierpniu tego roku wybuchła z nową siłą, kiedy samobójstwo popełnił 23-letni Daniel James, który uległ kontuzji podczas treningu rugby i został niemal całkowicie sparaliżowany. Po wielu namowach przekonał rodziców, aby zawieźli go do Szwajcarii i pozwolili mu umrzeć.
Brytyjskie prawo nie zezwala na pomoc osobie, która chce odebrać sobie życie. Nawet za zawiezienie jej do zagranicznej kliniki teoretycznie może grozić wyrok 14 lat więzienia. Mimo to w ostatnich latach już ponad 100 Brytyjczyków skorzystało z pomocy szwajcarskiej kliniki Dignitas. Brytyjskie sądy przymykały na to oko, ale coraz częściej chorzy i ich rodziny domagają się zmiany prawa. Chcą mieć bowiem pewność, że rodzinie samobójcy nie będą groziły konsekwencje. – Za nic nie możemy doprowadzić do sytuacji, w której chora lub starsza osoba będzie się czuła pod presją, że powinna popełnić samobójstwo, bo ktoś od nich tego oczekuje. Dlatego sprzeciwiam się zmianie naszego prawa – mówił premier Gordon Brown w Izbie Gmin, odpowiadając na cotygodniową sesję pytań. Zaapelował do mediów, aby nie goniły za tanią sensacją. W brytyjskich mediach roi się od oskarżeń pod adresem telewizji Sky, której zarzuca się, że walcząc o widza, złamała jedno z ostatnich tabu, jakim było pokazanie na wizji momentu śmierci. Żona zmarłego mężczyzny broniła jednak filmu. – Pomoże zmierzyć się ludziom ze strachem przed śmiercią – tłumaczyła Mary Ewert. Z najnowszego sondażu wynika, że prawie połowa Brytyjczyków chciałaby mieć możliwość popełnienia samobójstwa na życzenie. [i]wyślij e-mail do autora [mail=w.lorenz@rp.pl]w.lorenz@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL