fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Jak zarządzać wydatkami

Błyskawiczny przelew czy karta

Najmniejsze e-sklepy z reguły akceptują tylko przedpłatę na swój rachunek bankowy. Sprzedawcy z dłuższym stażem na rynku zwykle proponują kilka możliwości
Płatność gotówką przy odbiorze przesyłki to rozwiązanie, od którego zaczynał handel internetowy w Polsce. Wciąż jest popularne, zwłaszcza wśród nowych klientów, którzy boją się płacić z góry, w dodatku nie oglądając wcześniej towaru. Wolą uregulować rachunek gotówką u kuriera lub listonosza.
Zdecydowanym minusem takich płatności są koszty. Sprzedawca przerzuca na kupującego opłatę na rzecz poczty lub firmy kurierskiej za przyjęcie i przekazanie pieniędzy. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy zamówienie można złożyć przez Internet, a paczkę odebrać w tradycyjnym sklepie lub siedzibie sprzedawcy. Wtedy wybór płatności gotówką nie naraża kupującego na dodatkowe koszty. Tyle że konieczność osobistego fatygowania się po towar odbiera e-zakupom ich najważniejszą zaletę, jaką jest wygoda.
Przelew na konto sklepu wymaga minimum zaufania do sprzedawcy. Pieniądze przekazuje się z góry przed otrzymaniem towaru. Jeśli kupujący i sklep mają rachunki w różnych bankach, wybór tradycyjnego przelewu wydłuża nieco czas realizacji zamówienia. W niesprzyjających okolicznościach pieniądze zostaną zaksięgowane dopiero następnego dnia roboczego. A to oznacza, że wysyłka towaru opóźni się o jeden dzień.
Tego problemu nie ma, gdy obie strony transakcji mają rachunki w tym samym banku. Poza nielicznymi wyjątkami takie przelewy są księgowane w czasie rzeczywistym. Znacznie trudniej jest wtedy, gdy klient e-sklepu nie korzysta z internetowego ani telefonicznego dostępu do swojego konta. Musi się wówczas wybrać do oddziału i zapłacić kilka złotych za przelew.
Błyskawiczny przelew (e-przelew) eliminuje największą słabość tradycyjnego sposobu przesyłania pieniędzy, czyli oczekiwanie na zaksięgowanie środków przesyłanych z banku do banku. Firma pośrednicząca, która obsługuje taką płatność, ma swoje rachunki w kilkunastu popularnych bankach. Jeżeli i kupujący ma konto w jednym z nich, płaci za zakupy pośrednikowi, wykonując przelew wewnątrzbankowy. Dzięki temu informacja o tym, że zamówienie zostało opłacone, trafia do sprzedawcy bez opóźnienia.
Dodatkowym plusem e-przelewów jest większa wygoda dla kupujących. Klient nie musi ręcznie wpisywać do formularza danych sprzedawcy. Klika tylko na link na stronie sklepu, wskazuje swój bank, loguje się przez Internet na konto bankowe i zatwierdza płatność.
Karty płatnicze są w wielu krajach podstawową metodą płacenia w e-sklepach. W Polsce to rozwiązanie zdobywa popularność z dużymi oporami. Powodów jest kilka. Część sklepów wciąż nie akceptuje kart. Równocześnie w portfelach Polaków nie ma zbyt wielu kart pozwalających płacić na odległość. Większość kart debetowych wydawanych do ROR nie daje takiej możliwości.
Używanie plastiku w Internecie uważane jest też niesłusznie za niebezpieczne. Tymczasem wystarczy przestrzegać kilku podstawowych zasad ostrożności, by ograniczyć ryzyko do minimum. Dodatkowo użycie karty do opłacenia zakupów zwiększa szanse na odzyskanie pieniędzy w sytuacji, gdy sklep okaże się nieuczciwy. Regulacje organizacji kartowych przewidują bowiem, że niedostarczenie towaru lub niewykonanie usługi przez e-sklep jest wystarczającym powodem, by skutecznie zareklamować płatność kartą.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA