Rankingi

Młodzi to kapitał na przyszłość

Zawód doradcy podatkowego może być bardzo dobrą drogą kariery dla młodych ludzi, głównie prawników czy ekonomistów, którzy kończąc studia, stają przed wyborem profesji. Znane na rynku spółki deklarują chęć przyjmowania młodych kandydatów na doradców, szczególnie jeśli znają obce języki i są chętni się kształcić, także za granicą.
Ciągle jednak wielu absolwentom, szczególnie prawa, wydaje się, że doradca podatkowy jest zawodem mniej nobilitującym niż radca prawny czy adwokat. Startują więc najpierw na te aplikacje, a jeśli się nie uda, decydują się zostać doradcami podatkowymi. Niektórzy potem wracają do swoich pierwotnych planów i zostają radcami prawnymi czy adwokatami. Tyle że wtedy rzadko już odchodzą z zawodu doradcy. Mają po prostu kilka tytułów i szansę na szybszą karierę w najlepszych spółkach doradczych. [b]Szansa na dobry staż i pracę[/b]
Dowodem rosnącej popularności zawodu doradcy podatkowego jest coraz większa liczba studentów zgłaszających się do organizowanego przez "Rzeczpospolitą" i firmę Deloitte ogólnopolskiego konkursu Moneta Aurea. Do jego III edycji zgłosiło się blisko 5 tys. osób reprezentujących ponad 150 uczelni wyższych i 300 kierunków studiów. To dotychczasowy rekord. Elementem charakterystycznym konkursu jest sposób przeprowadzania eliminacji. Pierwszy etap jest w całości wirtualny (online) i przez to dostępny dla każdego studenta w kraju. 80 proc. puli pytań konkursowych jest upublicznianych jeszcze przed eliminacjami. Kolejne 20 proc. stanowią pytania przygotowane na podstawie publikacji na żółtych stronach "Rzeczpospolitej". Konkurs cieszy się nie tylko zainteresowaniem, ale i renomą. Honorowy patronat obejmowali nad nim prezesi Trybunału Konstytucyjnego - sędzia Jerzy Stępień, oraz Naczelnego Sądu Administracyjnego - prof. Janusz Trzciński. [b]Kontakty z wielkim biznesem[/b] Duża grupa uczestników konkursu jest zainteresowana przyszłą pracą w spółkach tzw. wielkiej czwórki. Raczej woleliby zostać w Warszawie. To zresztą powszechna tendencja u młodych kandydatów na doradców. Zdają sobie sprawę, że potencjał rynku w stolicy jest znacznie większy niż gdziekolwiek indziej w kraju. Istnieje szansa na kontakt z dużymi, często międzynarodowymi klientami, a przez to i na wyższe zarobki. - Wielu studentów wydziałów prawniczych polskich uczelni nie docenia zawodu doradcy podatkowego, ale z roku na rok zyskuje on na znaczeniu i staje się coraz popularniejszy. Jedną z przyczyn jest duża otwartość tej korporacji. Nie trzeba odbyć aplikacji, wystarczy zdać egzamin i wylegitymować się odpowiednią praktyką w zawodzie. Dużą rolę w promocji doradztwa podatkowego odgrywają takie akcje, jak konkurs Moneta Aurea organizowany przez Deloitte i "Rzeczpospolitą". Promują one wiedzę podatkową wśród studentów i świeżo upieczonych absolwentów. W moim wypadku udział w II edycji konkursu był wyborem świadomym i ogromnie się cieszę, że miejsce w finale było jednocześnie przepustką do firmy zajmującej się doradztwem podatkowym - mówi Piotr Zamorowski, konsultant w Dziale Doradztwa Podatkowego Deloitte. Norbert Wasilewski, zwycięzca I edycji Moneta Aurea, a dziś konsultant w Deloitte, na rozpoczęcie przygody z podatkami zdecydował się trzy lata temu. Jego znajomi z prawa czy ekonomii raczej nie wybierali wtedy tej drogi zawodowej. - Dziś moi koledzy zauważają, że zawód doradcy daje im szansę na wyjazdy za granicę, kontakt z ciekawymi firmami, uczestniczenie w realizacji prestiżowych transakcji. Nie bez znaczenia jest też wciąż bardzo utrudniony dostęp do innych zawodów prawniczych - mówi Norbert Wasilewski. Z kolei Maciej Machera, student III roku prawa na Uniwersytecie Jagiellońskim, zwycięzca III edycji konkursu Moneta Aurea, przyczynę coraz częstszego wyboru zawodu doradcy podatkowego wśród prawników upatruje w znacznym stopniu w tym, że doradcy nie stanowią tak zamkniętej i hermetycznej kasty jak radcowie prawni czy adwokaci. - Obiegowa opinia, że doradztwo podatkowe to zawód monotonny, żeby nie powiedzieć nudny, jest bardziej niż myląca. Doradzanie w tak zmiennej materii, jaką są podatki, wymaga kreatywnego myślenia. Bardzo chętnie po studiach poświęcę się tej dziedzinie prawa - deklaruje Maciej Machera. Dla wielu młodych ludzi nie bez znaczenia jest też to, że podatki są ściśle powiązane z obrotem gospodarczym i biznesem, a na efekty pracy doradcy ich zdaniem nie trzeba długo czekać. Coraz częściej oceniają ten zawód jako bardzo dynamiczny i dobrze płatny. [b]Gdzie trudniej o narybek[/b] Wielu chciałoby wyjechać za granicę, żeby doskonalić swoje umiejętności, zapoznawać się z tamtejszymi systemami podatkowymi. Niektórzy chętnie widzieliby się w roli stażystów w europejskich instytucjach, np. w Europejskim Trybunale Sprawiedliwości. Te wszystkie ambitne plany zwykle wiążą się jednak z Warszawą. Tutejsze, bogatsze kancelarie mogą sobie pozwolić na inwestowanie w młodych. W innych miastach firmy mogą im zaoferować mniejszą płacę, a i praca to często jedynie bieżąca obsługa klienta, zbliżona bardziej do księgowości niż do świadczenia usług prawniczych na wzór adwokatów czy radców prawnych. Dlatego też ciągle pokutuje pogląd, że doradca podatkowy, choć ma licencję, a więc i specjalne uprawnienia, jest jednak takim gorszym prawnikiem niż adwokat czy radca prawny. Jeśli zaś nawet młodzi prawnicy z mniejszych ośrodków zdecydują się zostać u siebie, to raczej zakładają własne niewielkie spółki. Nie chcą terminować u doświadczonych kolegów. O takich tendencjach mówili nam doradcy z Kujawsko-Pomorskiego, Wielkopolski, Małopolski. - To nie jest najlepszy pomysł. Małe spółki mają w przyszłości niewielkie szanse zaistnieć na rynku. Lepiej dołączyć do większych - mających już doświadczenie i klientów, choć niekoniecznie muszą to być międzynarodowe korporacje. W swojej kancelarii bardzo chętnie zatrudniam młodych ludzi, a preferuję tych, którzy chcą zdawać egzamin na doradcę, na aplikacje, uczyć się języków obcych, kończyć dodatkowe kursy, także z zakresu biznesu, ekonomii. Inwestowanie w młodych to kapitał na przyszłość - mówi dr Irena Ożóg. Tak samo uważają doradcy prowadzący większe kancelarie poza stolicą. Tyle że im o dobrą świeżą krew jest trudniej.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL