fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Media i internet

Nowe usługi szansą kolporterów

Kurczy się liczba punktów sprzedaży prasy w Polsce. Dlatego kolporterzy chcą rozwijać nowe formy działalności, żeby móc dalej zwiększać przychody.
Rzeczpospolita
Magdalena Lemańska
Rentowność kolporterskiego biznesu w Polsce jest coraz niższa.Firmy dystrybucyjne rozwijają więc sieci kawiarni, sklepów, świadczą też usługi kurierskie
W ślad za kieleckim Kolporterem, który w kwietniu uruchomił usługi kurierskie, idzie Ruch. Wciąż kontrolowana przez państwo spółka zamierza ruszyć z usługami kurierskimi w tym miesiącu.
Kolporterzy poszukują nowych źródeł przychodów, bo – jak twierdzą – zmusza ich do tego sytuacja na rynku prasy. Dlatego po rozwijaniu sieci sklepów i kawiarni przyszedł czas na serwisy kurierskie. – Sprzedaż prasy spada, mamy też wojny cenowe między tytułami. Nie należy się więc spodziewać wzrostu rentowności z tytułu dystrybucji – mówi „Rz” Grzegorz Fibakiewicz, prezes Kolportera SA.
Firmy kolporterskie pobierają za swoje usługi marżę od wydawców. Jej wysokość jest zależna od cen gazet, jakie dostarczają. Kiedy spadają ceny prasy, spada i wysokość marży, choć koszty dostarczenia tytułów do kiosków pozostają te same. Zdaniem kolporterów ten trend skończy się rezygnacją ze sprzedaży gazet przez wielu właścicieli i dzierżawców punktów sprzedaży prasy.
– Wycofują się, bo jest pracochłonna, a coraz mniej się opłaca. Wolą sprzedawać inne produkty, np. spożywcze, jak napoje – mówi Grzegorz Fibakiewicz. Kolporterzy podkreślają, że m.in. z tego powodu kurczy się sieć dystrybucji gazet w Polsce.
Dziś takich punktów sprzedaży jest ok. 70 tys. Do ok. 26 tys. prasę dostarcza Kolporter, a ok. 31 tys. obsługuje Ruch, choć jeszcze dwa lata temu Ruch dostarczał prasę do ok. 34 tys. punktów, a Kolporter do 28,5 tys. Do pozostałych miejsc prasę dowozi głównie HDS Polska (pod koniec listopada Ruch ogłosił, że planuje przejąć od tej spółki dostawy prasy do części obsługiwanej przez nią sieci sprzedaży), Garmond Press i Franpress.
– Liczba punktów sprzedaży prasy będzie spadała. Szacujemy, że w ciągu ostatniego półtora roku skurczyła się w Polsce o prawie 10 proc. – mówił na niedawnej konferencji prasowej Włodzimierz Biały, prezes Ruchu. Tendencję potwierdza prezes Kolportera SA.
Wśród niesprzyjających dystrybutorom zjawisk kolporterzy wyliczają mutacje kolorowych magazynów (czyli wydawanie ich w kilku wersjach cenowych z różnymi dodatkami), które rodzą sporne sytuacje między kolporterami i wydawcami. Wydawcy chcieliby mieć możliwość eksponowania swoich magazynów, a kolporterzy twierdzą, że nie mają jak pokazywać w kioskach i salonach tak licznych wydań z różnymi dodatkami. Narzekają też na tzw. inne formy rozpowszechniania, czyli sprzedaż prasy np. liniom lotniczym, kolejowym lub restauracjom.
– To, że gazetę za rogiem można dostać za darmo, zabija chęć kupienia jej w kiosku – uważa Grzegorz Fibakiewicz.
Innego zdania jest Maciej Hoffman, dyrektor generalny Izby Wydawców Prasy. – Nie mogę się zgodzić z tym, że na kolportażu zarabia się gorzej, bo nawet jeśli w niektórych przypadkach średnie nakłady spadają, globalnie rosną i rośnie wartość tego rynku. Nawet jeśli niektóre tytuły obniżają ceny, mutacje i kolekcje wydawnicze powodują, że część nakładu jest sprzedawana drożej. Oczywiście obecność kolekcji wymaga większego wysiłku, bo rynek jest bardziej zróżnicowany – mówi.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA