Nieruchomości

Przed podziałem ma być zasiedzenie

Jeśli do dorobkowego majątku małżonków wchodzi nieruchomość nabyta bez aktu notarialnego, po rozwodzie będzie można ją podzielić dopiero po zasiedzeniu
Czytelniczka rozwiodła się z mężem po ponad 35 latach małżeństwa. Chce przeprowadzić podział majątku dorobkowego, ale ma kłopot, ponieważ w jego skład wchodzi nieruchomość kupiona niedługo po ślubie na podstawie umowy pisemnej, bez notariusza. Nieruchomość nie ma założonej księgi wieczystej. Jakie trzeba podjąć kroki dla załatwienia tej kwestii?
Jeśli małżonkowie wspólnie posiadali nieruchomość przez co najmniej 30 lat, mogą wystąpić do sądu o stwierdzenie nabycia własności przez zasiedzenie. Zasiedzenie następuje automatycznie z upływem wskazanego okresu posiadania. Postanowienie sądu tylko potwierdza ten fakt. Będzie po uprawomocnieniu podstawą do wpisania małżonków jako właścicieli do księgi wieczystej. Jeśli zasiedzenie nastąpiło w trakcie małżeństwa, nieruchomość weszła do majątku wspólnego dorobkowego. W konsekwencji będzie objęta podziałem majątku. Zasadniczo dopiero po uzyskaniu postanowienia o nabyciu nieruchomości przez zasiedzenie można wystąpić do sądu o dział majątku dorobkowego. Nie można uzyskać postanowienia o zasiedzeniu w jednym postępowaniu o dział. Potwierdził to Sąd Najwyższy w orzeczeniu z 20 lipca 2005 r. (sygn. II CK 3/05). Krąg zainteresowanych wnioskiem o zasiedzenie nie jest bowiem z reguły identyczny, jak w sprawie o podział majątku dorobkowego. Sąd w sprawie zasiedzenia wzywa do udziału także poprzednich właścicieli nieruchomości lub ich spadkobierców.
Małżonkowie po uzyskaniu postanowienia sądu stwierdzającego zasiedzenie muszą się liczyć z koniecznością zapłaty podatku od tego nabycia. Wynosi on 7 proc. wartości nieruchomości.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL