Telewizja

Co za dużo, to nie zdrowo

EAST NEWS
Miliard ludzi na świecie jest zagrożonych śmiercią głodową. Tyle samo cierpi z nadmiaru jedzenia
W coraz większym stopniu problem dotyka mieszkańców państw europejskich. Dane są alarmujące. W Irlandii co roku umiera przedwcześnie na skutek otyłości około dwóch tysięcy osób. Leczenie pacjentów z nadwagą kosztuje ten kraj 400 milionów euro rocznie. Za stałą opiekę nad otyłymi Niemcy płacą 530 milionów euro, a doliczając skutki chorób – 5 miliardów euro rocznie.
W Czechach 5 procent wydatków w służbie zdrowia przeznacza się na leczenie pacjentów z nadwagą. We Włoszech 24 procent dzieci waży za dużo, a 11 procent jest otyłych. Szacuje się, że w Europie żyje z nadwagą 11 milionów dzieci. Połowa z nich cierpi wskutek uwarunkowań genetycznych, pozostałe – z powodu własnych zaniedbań. Beatrice Sonhueter, niemiecka dokumentalistka, pokazuje w filmie nastolatki z różnych państw Europy i ich walkę z nadmiarem kilogramów. – Jadłem, żeby uporać się z problemami. Czekolada uszczęśliwia – wyjaśnia 14-letni Ralf z Niemiec. Ma 163 cm wzrostu i waży 84 kilogramy. – Właściwie wiem, że będę coraz grubsza, dostanę cukrzycy i w końcu umrę – opowiada 17-letnia Rebeka z Irlandii.
I pewnie się nie myli, bo nadwaga jest w blisko 60 procentach przyczyną cukrzycy typu 2, w 21 procentach chorób serca. Nawet niektóre nowotwory są spowodowane nadmiarem tkanki tłuszczowej. By uniknąć fatalnych konsekwencji zdrowotnych w przyszłości, już dziś nastolatki muszą zmienić swój styl życia. Mniej czasu spędzać przy komputerze, za to więcej na sali gimnastycznej. Do tego jeść dużo warzyw i owoców, a unikać zabójczych przekąsek w rodzaju frytek i czipsów. – Otyłość wymaga leczenia całościowego. Trzeba uwzględnić wszystkie aspekty, które ją powodują. Najważniejsze są czynniki psychospołeczne, psychologiczne, neurobiologiczne i endokrynologiczne – wylicza profesor Hans Hauner z Instytutu Medycyny Żywienia w Monachium, specjalizujący się w badaniach nad komórkami tłuszczowymi. Jego zespół nie tylko analizuje przyczyny nadmiernego tycia, leczy pacjentów, ale także bada, jakie substancje w artykułach spożywczych mogą przedłużać życie. Nadzieje niesie dziedzina nauki zwana nutrigenomiką. – Jej celem jest zrozumienie związków pomiędzy sposobem odżywiania a wpływem określonej żywności na procesy przemiany materii – wyjaśnia naukowiec. – Gdybyśmy roztoczyli dalekosiężną wizję, to w przyszłości za pomocą czipów można będzie mierzyć wskaźniki ryzyka i opierając się na genomie, dostarczać odpowiednich produktów spożywczych. Na razie – pozostają lustro i zdrowy rozsądek.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL