Polityka

Prezydent i eksperci od energii

Prof. Andrzej Zybertowicz ma stanąć na czele grupy ekspertów
Reporter
Andrzej Zybertowicz pokieruje prezydenckim zespołem ds. bezpieczeństwa energetycznego
Nad stworzeniem zespołu ekspertów pracuje Piotr Kownacki, szef Kancelarii Prezydenta, były prezes PKN Orlen (za rządów PiS). To on będzie go nadzorował.
Do tej pory kwestie bezpieczeństwa energetycznego należały do Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Kilkuosobowy zespół istniał w obrębie BBN. Zdaniem PO prezydencki zespół ma być konkurencją dla rządowego
– Większość osób jednak odeszła z pracy, ktoś na emeryturę, ktoś inny znalazł sobie lepiej płatne zajęcie, teraz zespół po prostu trzeba odtworzyć – mówi Kownacki. Eksperci mają przygotowywać analizy i opinie na temat sytuacji w energetyce na rynku krajowym i międzynarodowym. Nowy zespół nie powstanie już w ramach BBN, lecz formalnie w Kancelarii Prezydenta. – W uzgodnieniu z szefem BBN Władysławem Stasiakiem i będzie działać międzydepartamentowo – zapewnia Kownacki. Podkreśla też, że eksperci będą współpracować ściśle z obiema instytucjami, a w skład grupy wejdzie pracownik BBN zajmujący się energetyką. Zespołem ma kierować prof. Andrzej Zybertowicz, obecnie doradca prezydenta. Były ekspert Komisji Weryfikacyjnej Wojskowych Służb Informacyjnych uchodzi za twórcę teorii układu polityczno-biznesowego. Zybertowicz ma skompletować skład zespołu. Profesor nie chce rozmawiać na ten temat. – Nie potwierdzam, nie zaprzeczam i proszę z tego nie wyciągać wniosków. Najpierw muszę porozmawiać z panem Kownackim – mówi doradca prezydenta. Czy przeniesienie pod skrzydła Kancelarii Prezydenta kwestii energetyki oznacza większe zaangażowanie się Lecha Kaczyńskiego w problemy dywersyfikacji? – To nic nowego. Od początku kadencji aktywność zagraniczna pana prezydenta jest tak ukierunkowana, aby służyła zapewnieniu Polsce bezpieczeństwa energetycznego – stwierdza Kownacki. I podkreśla, że nie chodzi jedynie o zaangażowanie prezydenta w sprawę zakupu litewskiej rafinerii Możejki. – Jeszcze ważniejsza jest kwestia tzw. rurociągu z Odessy przez Brody do Płocka. Chodzi o to, by ropa wydobywana nad Morzem Kaspijskim dotarła do nas niekontrolowana przez Rosjan. Musi zatem przebyć trasę przez Gruzję i Ukrainę. Nie bez powodu polityka zagraniczna prezydenta skierowana jest na Wschód – mówi Kownacki. Jednak politycy Platformy Obywatelskiej w nowo powstającym zespole widzą próbę stworzenia konkurencyjnego ośrodka. W Kancelarii Premiera działa już bowiem rządowy zespół ds. bezpieczeństwa energetycznego, na którego czele stoi Donald Tusk. – Po raz kolejny Kancelaria Prezydenta wpisuje się w koncepcję budowania alternatywnego ośrodka wobec kompetencji przypisanych premierowi. Obserwatorzy zagraniczni mogą być zdziwieni – ocenia Konstanty Miodowicz (PO), poseł z Sejmowej Komisji do spraw Służb Specjalnych – A postawienie na czele tego zespołu kogoś o tak rozwibrowanej osobowości jak prof. Zybertowicz jest bardzo ryzykowne. Piotr Kownacki uważa, że nie należy porównywać zespołu rządowego z tym, który powstaje u prezydenta. – Komitet, na którego czele stoi premier, może podejmować decyzje, a my mamy cele badawcze. Ale oczywiście zawsze będziemy otwarci na współpracę – zapewnia. masz pytanie, wyślij e-mail do autorki d.kolakowska@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL