Kraj

Lis o naciskach politycznych na Polsat

Tomasz Lis
Fotorzepa, Pio Piotr Guzik
- To ciśnienie rosło, pod pokrywką było coraz więcej pary. Było widać, że ta pokrywka już fruwa nad tym garnkiem - Powiedział Tomasz Lis w TOK FM mówiąc o naciskach politycznych na Polsat.
Lis powiedział, że i Prof. Andrzej Zybertowicz (doradca premiera) i Elżbieta Kruk (była szefowa Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji i obecna kandydatka PiS-u na posłankę) odegrali rolę w wywieraniu tych nacisków.
Lis powiedział, że szefostwo stacji od pewnego czasu podlegało "brutalnym atakom". Zapowiada, że być może więcej powie po wyborach parlamentarnych.
Dodał, że nie ma pretensji do właściciela stacji. - Nie widzę powodu, żeby piętnować ofiarę, wolę piętnować kata - powiedział. Lis zaznaczył, że jeszcze na dzień przed odsunięciem go od produkcji "Wydarzeń", niczego się nie spodziewał. Tym bardziej, że - jak mówił - zostały "przepchnięte" dokumenty dotyczące nowego wystroju studia telewizyjnego, a kilkadziesiąt osób otrzymało podwyżki. - Ponieważ wszystko to zostało w cudzysłowie klepnięte, więc pomyślałem, że będzie to jakiś moment, kiedy dostaniemy gwarancję jakiejś tam stabilizacji - powiedział Lis. Pytany przez prowadzącą program Janinę Paradowską o rzekomą wizytę u właściciela Polsatu Zygmunta Solorza kilkunastu agentów ABW, odparł, że nie chce o tym mówić. Lis podkreślił także, że zastanawiał się, czy nie poprowadzić programu "Co z tą Polską?" do wyborów. Uznał jednak, że "nie robiąc tego, co zrobił, przystawiałby pieczęć do tego, co się stało i legalizowałbym to, co władza zrobiła" - powiedział. Tomasz Lis skrytykował Telewizję Publiczną - TVP dzień w dzień manipuluje i oszukuje miliony Polaków. To jest jasna i żałosna drwina z nas - mówił Lis. Zaapelował też, aby "nie dać się zwariować", choć "stawka w wyborcza jest ogromna". - Dzisiaj to jest flirtowanie z autorytaryzmem - powiedział Lis. Odsunięciu Lisa media poświęciły wiele miejsca. Spekulowano m.in., że prawdziwe powody odsunięcia Lisa były polityczne, ponieważ jako publicysta Lis jest krytykiem PiS. Z drugiej strony nie brak opinii, że powodem odsunięcia Lisa mógł być jego "trudny charakter" i konflikty w zespole "Wydarzeń". ABW nie prowadziła żadnych działań w siedzibie Polsatu Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego nie prowadziła żadnych działań w siedzibie Polsatu, nie prowadzi też postępowania związanego z wydaniem w 1994 r. koncesji dla Polsatu - poinformowała rzecznik prasowy ABW Magdalena Stańczyk. Stańczyk przypomniała, że materiały dotyczące postępowania koncesyjnego z 1994 r., które szefowa Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Elżbieta Kruk przesłała do ABW, "zostały przekazane innym, właściwym organom państwa". - ABW nie może udzielić informacji, jakie są to instytucje - zaznaczyła rzecznik agencji.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL