fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Słabnie popyt na laptopy

materiały prasowe
Piotr Mazurkiewicz
Sprzedaż przenośnych komputerów w Polsce będzie mniejsza niż sądzono. Prognozy, do których dotarła „Rz”, wskazują, że komputery stacjonarne dłużej utrzymają prymat na rynku
Zapowiadany od kilku lat zmierzch komputerów stacjonarnych wciąż nie nadchodzi. Jak ustaliła „Rz”, sprzedaż tradycyjnego sprzętu wciąż rośnie, a średnie ceny przenośnych pecetów poszły lekko w górę.
Jeszcze w ubiegłym roku firmy analityczne i producenci sprzętu zakładali, że polski rynek laptopów będzie rósł w tempie przekraczającym nawet 50 proc. rocznie. Miało tak się stać przede wszystkim dzięki spadającym cenom sprzętu. Według szacunków magazynu „CRN” sprzęt przenośny w podstawowej konfiguracji kosztował przed dwoma laty średnio 3 tys. zł. Na koniec 2007 r. – już tylko 2 tys. zł. Głównie dzięki temu w ubiegłym roku maszyny przenośne stanowiły aż 48 proc. wszystkich sprzedanych na polskim rynku komputerów.
Trend cenowy jednak się odwrócił. – Średnia cena kupowanego w Polsce komputera przenośnego wyniosła w pierwszym kwartale 1130 dol., czyli ok. 2260 zł. Winny jest złoty, który umacnia się w stosunku do dolara – wyjaśnia Jarosław Smulski, analityk rynku firmy IDC Polska. Zapowiedzi rychłego końca stacjonarnych komputerów nie potwierdzają też handlowcy. – Sprzedaż pecetów utrzymuje się na ubiegłorocznym poziomie – mówi Wioletta Batóg, rzecznik Media Saturn Holding, do którego należą sieci Media Markt i Saturn. Podobne spostrzeżenia mają przedstawiciele sieci hipermarketów, które – wbrew pozorom – są ważnym kanałem sprzedaży elektroniki (mają ok. 20 proc. udziału w rynku; w takich sklepach zaczyna sprzedawać np. koncern Dell). – Stacjonarne ciągle sprzedaje się całkiem nieźle, choć ich oferta jest mniejsza niż w przypadku laptopów. Z naszej oferty na pewno nie znikną – mówi Przemysław Skory z Tesco.
Jak się okazało, rewolucji na rynku nie spowodowały też słynne tanie laptopy za mniej więcej 1 tys. zł. Najsłynniejszy z nich, Asus Eee, wciąż oficjalnie nie pojawił się na naszym rynku. Nie ma pewności, czy w ogóle dojdzie do jego premiery nad Wisłą, bo dostępne w sklepach podobne komputery innych firm (np. Aristo) sprzedają się u nas słabo. – Parametry tych maszyn są zbyt niskie dla wielu użytkowników – uważa Jarosław Smulski z IDC.
Komputer stacjonarny o dobrych parametrach w zestawie z monitorem LCD można kupić już za ok. 1,5 – 1,7 tys. zł. Dlatego firma NTT System, największy polski producent komputerów, przewiduje wręcz, że sprzedaż stacjonarnych pecetów będzie wzrastać. – Na rynku nie brakuje klientów szukających sprzętu o wysokich parametrach technicznych za przystępną cenę. W przypadku tanich laptopów ta relacja nie jest już taka oczywista – komentuje Marcin Bogusz, dyrektor działu produktów własnych NTT System.
Zadyszka na rynku laptopów nie oznacza oczywiście całkowitego triumfu stacjonarnego peceta. Sprzedaż komputerów przenośnych będzie rosła, jednak kilkadziesiąt procent wolniej, niż jeszcze niedawno przewidywano. – W porównaniu z wynikami ubiegłego roku odnotowujemy pod tym względem wzrost na poziomie 10 proc. – mówi Wioletta Batóg. Jak szacuje firma Euromonitor International, w 2008 r. Polacy kupią 2 mln nowych laptopów, w 2012 r. – 2,6 mln. Bardzo podobne są prognozy IDC Polska. – Uważamy, że w 2012 r. przenośne pecety będą stanowiły około 65 proc. wszystkich komputerów używanych w naszym kraju – twierdzi Jarosław Smulski.
masz pytanie, wyślij e-mail do autora
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA